Ratownicy sprawdzają wyrobiska

 

Ratownicy kontynuują akcję ratunkową w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju, próbując dotrzeć do trzech uwięzionych pod ziemią górników. Do sprawdzenia zostały im dwa odcinki zawalonego wyrobiska, które mają ok. 80 m i ok. 150 m długości.

Jak wynika z informacji przekazanej przez prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniela Ozona, w akcję ratunkową zaangażowanych zostało dodatkowych 15 zastępów ratowników. Łącznie o życie uwięzionych pod ziemią górników walczy 40 zastępów.

Dwa pozostałe do sprawdzenia odcinki wyrobiska to miejsce wypiętrzenia spągu chodnika, który wraz z używanym przez górników sprzętem został wyniesiony. Do miejsca wstrząsu górnicy próbują dostać się z dwóch stron – jednego, z którego prowadzili działania od początku akcji ratunkowej, a także od drugiego, który położony jest dalej, na skrzyżowaniu z chodnikiem wentylacyjnym.

Jak przekazał prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon, to właśnie za skrzyżowaniem z chodnikiem wentylacyjnym w nocy z poniedziałku na wtorek zastępy ratownicze odebrały sygnał radiowy, mogący mieć źródło w lampach dwóch uwięzionych pod ziemią górników. Aby dotrzeć do miejsca pochodzenia sygnału, ratownicy muszą pokonać ok. 80 m wyrobiska.

– Aby można było dalej penetrować wyrobiska, trzeba usuwać blokujący drogę sprzęt oraz instalować lutniociąg doprowadzający powietrze. Praca jest bardzo trudna ze względu na bardzo niewielkie prześwity pod obudową – w niektórych miejscach wynoszące 60–80 cm czy nawet 30 cm. Aby przebijać się przez takie miejsca ratownicy muszą w skrajnie trudnych warunkach rozcinać zniszczone urządzenia sprzętem hydraulicznym i następnie ręcznie je usuwać – wyjaśniał wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Tomasz Śledź.

Z tego względu kolejnych informacji dotyczących postępów akcji ratunkowej można spodziewać się dopiero po południu.

Źródło: