Syndyk wyliczył masę upadłości Amber Gold

 

Jak oświadczył przed komisją śledczą syndyk masy upadłości Amber Gold Józef Dębiński, w masie upadłości jest ok. 78 mln zł. Jednak pieniędzy tych nie można jeszcze wypłacać wierzycielom, których jest ponad 12 tys.

Dębiński jako świadek przed komisją śledczą ds. Amber Gold tłumaczył, że zarządcą przymusowym został ustanowiony 20 sierpnia 2012 roku. Przez trzy tygodnie sporządził sprawozdanie dla sądu o stanie masy upadłości i symulację kosztów postępowania upadłościowego. Jak ustalił, szefowie Amber Gold Marcin i Katarzyna P. przelali na prywatne konta 16,5 mln zł.

– Stwierdziłem, że spółka nie ma pieniędzy. (...) W czasie, kiedy przyszedłem do spółki, w kasie było 600 zł. Więc z tych 600 zł musiałem prowadzić to postępowanie upadłościowe – powiedział syndyk masy upadłości.

Jak wskazał Dębiński, w bilansie postępowania upadłościowego wartość aktywów wyliczono na kwotę około 78 mln zł.

– Tyle jest w masie upadłości w tej chwili – mówił.

Zastrzegł jednak, że jeszcze nie zdążył zbyć całego majątku Amber Gold, w tym kamienicy w centrum Gdańska. Sprawia to, że nie może on przystąpić do planu podziału masy upadłości zanim nie wykona planu z rzeczy zabezpieczonych hipotekami.

– To trzyma syndyka. Ja wiem, że wierzyciele czekają, ale prawo mi zabrania wypłaty tych pieniędzy, które mam. Te pieniądze są na lokatach terminowych, one cały czas pracują – wyjaśniał syndyk masy upadłości.

Źródło: