Dzieci uczą się zachowania w obliczu zagrożenia

 

Poświęcone procedurom bezpieczeństwa rymowane wierszyki, kolorowanki, często powtarzane gry i zabawy – w ten sposób dzieci z niepełnosprawnościami wypoczywające na obozie w Bielsku-Białej - Wapienicy uczą się regulaminów i prawidłowego zachowania w sytuacji zagrożenia.

Organizatorem obozu dla 25 dzieci, z których większość to nastolatki ze z średnim i znacznym stopniem niepełnosprawności intelektualnej, jest Pierwsza Rudzka Drużyna Nieprzetartego Szlaku Związku Harcerstwa Polskiego, działająca przy Zespole Szkół Specjalnych nr 3 im. Św. Łukasza w Rudzie Śląskiej.

Obóz w Wapienicy był jednym z 14 wytypowanych w woj. śląskim do doraźnej kontroli po niedawnej tragedii w Suszku (Pomorskie), gdzie w wyniku nawałnicy zginęły dwie wypoczywające na obozie harcerki.

Przedstawiciele Kuratorium Oświaty w Katowicach sprawdzają m.in. procedury ewakuacji oraz to, czy dzieci znają miejsca zbiórki w sytuacji zagrożenia, a także np. łączność, zasięg telefonów komórkowych, kwalifikacje kadry i porządek w dokumentacji.

Według dyrektor Wydziału Jakości Edukacji Kuratorium Oświaty w Katowicach, Anny Kij, obóz w Wapienicy okazał się dobrym przykładem skutecznego i pomysłowego przekazania dzieciom informacji o zasadach bezpieczeństwa.

– Dzieci doskonale orientowały się, gdzie mają się udać w przypadku zagrożenia, jak powinny się zachować, do kogo zwrócić. Kierownictwo opracowało specjalną instrukcję dostosowaną do niepełnosprawności dzieci. Są to np. obrazki czy rymowane wierszyki – powiedziała Anna Kij.

Jak powiedziała w środę PAP komendantka obozu w Wapienicy phm. Elżbieta Płonka-Wielik, podstawą szukania skutecznych metod zaznajomienia dzieci niepełnosprawnych z zasadami bezpieczeństwa są dobrze napisane regulaminy, których długość powinna być możliwie skondensowana, najlepiej do dwóch-trzech punktów. Tak przygotowane reguły są później przekładane na ciekawą formę i język zrozumiały dla dzieci.

– Najpierw omawiamy poszczególne regulaminy – np. przeciwpożarowy, kąpielowy czy poruszania się po drogach. Uczymy się rymowanek, później dzieci dostają do kolorowania obrazki; na koniec zgadują, jaki to był regulamin – wyjaśniła podharcmistrz.

Rymowanki i ilustracje opracowała obozowa kadra, starając się przygotować je tak, by dzieci łatwo zapamiętały, co powinny robić w nagłych wypadkach, jak się zachować i do kogo się zwrócić. Przekazywanie tych reguł nie kończy się na jednych zajęciach – regulaminy są stale powtarzane, aby utrwalić kluczowe zasady postępowania.

– Dzieci z niepełnosprawnością najlepiej uczą się przez praktykę i miliony powtórzeń – oceniła komendantka obozu. Dodała, że większość z 25 jego uczestników wypoczywa w ten sposób nie po raz pierwszy, dlatego mają dobrze utrwalone zasady działania. – Widzą też, że na obozie obowiązuje zasada: jeżeli cokolwiek się dzieje, zawiadom druha, druhnę lub najbliższą dorosłą osobę – dodała. – Gdy się dzieje coś złego, pędź do druha lub druhny, kolego– - brzmi ta zasada w wierszowanym regulaminie.

– Jestem dumna ze swoich harcerzy – zapewniła phm. Płonka-Wielik, komentując pozytywną opinię kontrolerów z kuratorium po niedawnej inspekcji obozu.

Z informacji Kuratorium Oświaty wynika, że dotychczasowe kontrole obozów w woj. śląskim nie wykazały istotnych nieprawidłowości – z reguły uczestnicy i ich opiekunowie wiedzą, jak mają postępować w sytuacji zagrożenia. Jedynie w jednym przypadku - w ocenie kontrolującego – dzieci nie potrafiły wskazać miejsca zbiórki w przypadku ewakuacji.

Źródło: