Trwa afera z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju

Do siedziby krakowskiej firmy informatycznej Comarch w dniu wczorajszym wkroczyli funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Motywem działań było uzyskanie dokumentów związanych z aferą korupcyjną w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. W tej sprawie na początku lipca zatrzymany został były szef NCBR Krzysztof K., któremu zarzucono przyjęcie korzyści majątkowej znacznej wartości w zamian za wsparcie finansowe spółek ze środków publicznych.

 „Według wiedzy zarządu Comarch postępowanie CBA ma charakter wyjaśniający w sprawie niezwiązanej z działalnością spółek Grupy Comarch i nie rodzi żadnych ryzyk operacyjnych i prawnych ani nie skutkuje odpowiedzialnością karną lub finansową po stronie spółek Grupy Comarch lub ich pracowników”  można przeczytać w komunikacie zarządu firmy Comarch.

Wczorajsze działania komentują również same służby.

 – Agenci CBA weszli m.in. do biur UKSW w Warszawie, Politechniki Warszawskiej, Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz dwóch firm informatycznych w Krakowie i Warszawie. CBA żąda wydania konkretnych dokumentów dotyczących programów badawczych finansowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i zatrudniania osób przy tych programach – informuje Wydział Komunikacji Społecznej CBA.