Medialne doniesienia zbyt optymistyczne

Czytelnicy „Rewii” w środę mogli przeczytać sensacyjną wiadomość o tym, że po 16 latach terapii córka Ewy Błaszczyk – Aleksandra Janczarska – wybudziła się ze śpiączki.

– Możemy mówić o pełnym wybudzeniu – informowała w rozmowie z tygodnikiem dr Monika Barczewska, neurochirurg z olsztyńskiego szpitala uniwersyteckiego.

To właśnie w tym szpitalu w Olsztynie córce aktorki – a także sześciu innym osobom – wszczepiono niedawno stymulatory mózgu. Zakup tych drogich urządzeń możliwy był dzięki wsparciu fundacji Ewy Błaszczyk „Akogo?”.

O potwierdzenie doniesień „Rewii” zwrócili się do przedstawicieli fundacji dziennikarze portalu WawaLove.pl.

– Jak dotąd nie doszło do wybudzenia ze śpiączki – usłyszeli.

Z przebywającą za granicą Ewą Błaszczyk skontaktować się nie udało.

Lekarze przyznają jednak, że Aleksandra Janczarska zaczęła reagować na niektóre bodźce, co widać po ruchach gałek ocznych i poszerzaniu się źrenic.

– Ola wodzi wzrokiem za tym co się dzieje wokoło, reaguje na coś, co się jej podoba, daje oznaki gniewu jak czegoś nie lubi. Takiego kontaktu wcześniej nie było – komentowała dr Barczewska w rozmowie dla RMF24.pl.

Ale o tym, że 22-latka odzyskała świadomość, póki co nie może być mowy.