Sprzeciwy wobec propozycji zaostrzenia ustawy o aborcji

Wczoraj posłowie przystąpili do pierwszego czytania dwóch obywatelskich projektów ustaw aborcyjnych Komitetów Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” i „Ratujmy kobiety”. W związku z takim porządkiem obrad Partia Razem i komitet „Ratujmy kobiety” postanowili zorganizować pikietę nazwaną „Czarnym protestem”. O 17:00 na Wiejskiej zgromadzili się politycy oraz mężczyźni i kobiety ubrane w symboliczne czarne stroje. Ich protest był sprzeciwem wobec zamysłów zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych.

Demonstrujący przynieśli ze sobą transparenty z hasłami: „Moje ciało, mój wybór". Można było również usłyszeć skandowane hasła: „Razem przeciw fanatykom” czy „Godność, zdrowie, bezpieczeństwo – gdzie jest wasze bezpieczeństwo”.

– To okrutne i nieludzkie – prawo będzie zagrażało każdej z nas. Nie chcemy żyć w kraju, w którym przy łóżku ciężarnej kobiety czuwają policjant i prokurator, gdzie każde poronienie kończy się śledztwem, gdzie zgwałcone dziewczynki zmuszane są do rodzenia dzieci swoich gwałcicieli – tłumaczyły swoje stanowisko uczestniczące w pikiecie zwolenniczki Partii Razem.

Inicjatywa uzyskała poparcie wielu, m. in. Mai Ostaszewskiej, Marii Peszek, Katarzyny Pakosińskiej Macieja Zakościelnego i Nergala.


Nieopodal odbyła się kontrdemonstracja, która miała na celu wyrażenie poparcia wobec drugiego projektu, złożonego przez komitet „Stop aborcji”. Zgromadziła ona sympatyków ruchów pro-life z transparentami: „Tak dla życia” czy „Aborcja zabija”.