Efekty programu Mieszkanie na Start

 

Jak zapewnia wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń, Mieszkanie na Start pozytywnie wpłynie na ceny najmu. To efekt dobrze skonstruowanych założeń programu, w którym na wielkość dopłaty do czynszu wpływ będzie miał tzw. wskaźnik odtworzeniowy, czyli wyliczony na postawie statystyk koszt budowy w danej lokalizacji, a także liczba osób w gospodarstwie domowym – im będzie ich więcej, tym większa będzie dopłata do czynszu.

 – Nie będziemy też dopłacać do apartamentowców – podkreślił wiceszef resortu.

Dopłaty do czynszu będą wypłacane na podstawie umowy, którą podpisuje się z gminą. Dzięki temu pod uwagę będzie brane zapotrzebowanie i możliwości płatnicze najemców na danym terenie i kwoty czynszów rynkowych. Świadczenie ma objąć 9 kolejnych lat, o ile osoba otrzymująca je nadal będzie spełniać kryteria dochodowe. Te będą weryfikowane co roku.

– Przez pierwsze lata najmu stabilizujemy umowę między najemcą i wynajmującym. To powinno zachęcać inwestorów do oferowania dostępnych mieszkań o dostępnej cenie najmu. Jeśli sytuacja rodziny się zmieni, np. urodzi się dziecko – i dochody będą dzielone na większą liczbę osób, to najemca będzie mógł ponownie otrzymywać dopłaty. Jeśli sytuacja najemcy się poprawi – dopłaty do czynszu będą zawieszane – mówił wiceminister.

Wysokość maksymalnej dopłaty do czynszu w przypadku singli to ok. 100–170 zł, w przypadku małżeństw ok. 170–300 zł, w przypadku rodziny z jednym dzieckiem ok. 240-430 zł, z dwójką dzieci – ok. 300–560 zł, a w odniesieniu do rodziny z trojgiem dzieci – ok. 380–690 zł.

Źródło: