Podsumowanie jednego z najważniejszych wydarzeń gospodarczych w Europie

Tegoroczny Europejski Kongres Gospodarczy, będący okazją do debat z udziałem reprezentantów biznesu, prezesów największych firm, decydentów politycznych i samorządowych, naukowców i praktyków, odbywał się 18–20 maja w Spodku oraz w Międzynarodowym Centrum Kongresowym

Trzydniowe sesje poruszały tematy gospodarcze, uznane za najbardziej aktualne w Europie, Polsce i świecie: energię, przemysł, klimat, digitalizację gospodarki, geopolitykę oraz innowacyjność w biznesie. Dyskutowano o rozwiązaniach przyszłości, których wdrażanie rozpoczynamy lub powinniśmy rozpocząć już obecnie – e-commerce, telemedycynie, inteligentnej energetyce, idei smart city, funduszach UE, nowych metodach i narzędziach zarządzania, robotyce i automatyce, roli start-upów w gospodarce, nawykach komunikacyjnych, kanałach międzynarodowej współpracy oraz przedsiębiorczości społecznej.

Niezależnie od sekcji i głównego tematu rozmów, obrady zdominowała tematyka wieloobszarowego rozwoju.

– Powinniśmy wybrać i wyspecjalizować się jako Polska w kilku branżach. Dla nich należy obmyślić politykę przemysłową. Ponadto należy inwestować w edukację i infrastrukturę. To stworzy ekosystem gospodarczy, który pozwoli komercjalizować innowacyjne produkty. – komentował w pierwszym dniu Kongresu rozwój przemysłu Wiktor Namysł, dyrektor zarządzający McKinsey & Company.

– Najpierw trzeba powiedzieć, że innowacje i energetyka się potrzebują. Mamy z jednej strony odnawialne źródła energii, różne taryfy i inicjatywy, które wspomagają kupowanie energii – mówił zaś Ivo Hlaváč, członek zarządu Grupy ČEZ zapytany o przemysł przyszłości. – Z drugiej strony mamy… na przykład dekarbonizację, jako przykład współpracy przemysłu energetycznego z innowacyjną wiedzą.

W sprawie zabrali głos również przedstawiciele rządu.

– Trzeba byśmy my – Polacy, nasze firmy, wypracowali nowe technologie, które sprzedamy potem w świecie. Często zwracamy na to uwagę z wicepremierem Mateuszem Morawieckim – powiedział Sekretarz stanu w ministerstwie rozwoju Jerzy Kwieciński. – Kwestia przemysłu i uprzemysłowienia, reindustrializacji jest ważna w planie gospodarczym rządu.

– Właśnie w oparciu o przemysł 4.0 czy metodę zrównoważonych modeli produkcji i konsumpcji reindustrializowały państwa swoje gospodarki – zauważył Jarosław Gowin, wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego, który zainaugurował panel „Przemysł w Europie. Schyłek czy renesans?”. – Tak jak ministerstwo rozwoju buduje mapę potencjału gospodarczego, tak my w MNiSW szukamy potencjału po stronie nauki. Zamierzamy nałożyć na siebie te mapy nałożymy, a tam, gdzie będzie to pomocne, wyłożyć środki publiczne.

Wicepremier podkreślił ponadto, że w najbliższych latach realizowane będzie konsekwentne zwiększanie udziału przemysłu w PKB do 20% w 2020 roku. Wspomniał też o planie Junckera, który zapewnia wsparcie dla przedsiębiorczości, oparte przede wszystkim  na partnerstwie publiczno-prawnym.

O nowej erze cyfrowej mówił James Whittaker z firmy Microsoft.

– Technologie nas zastępują, wkrótce rozwój autonomicznych pojazdów pozbawi pracy kierowców, księgowych i prawników zastąpią aplikacje – szybkie i dokładniejsze – przekonywał.

Jednak to potencjał społeczny jest la polskich polityków i przedsiębiorców wciąż najbardziej dostrzegalnym motorem rozwoju.

– Potrzeba nowych silnych bodźców, które przełożą się na motory polskiej gospodarki – podkreślał Jerzy Kwieciński. – Obywatele Polski są ambitni. Wynagrodzenia są niższe niż w UE, nasz rozwój wspiera kapitał zewnętrzny. Te elementy trzeba zmienić. Musimy budować własny kapitał.

VIII edycja najważniejszej imprezy gospodarczej w naszej części Europy zgromadziła ponad 7,5 tysiąca zarejestrowanych uczestników z różnych części świata oraz reprezentujących zróżnicowane działy gospodarki. Na Kongres złożyło się ponad 100 debat podzielonych na kilkanaście bloków tematycznych, które zaangażowały przeszło 900 panelistów.