Zakaz handlu nie wpłynął na wyniki finansowe

 

Choć Polacy nie mogą robić zakupów we wszystkie dni tygodnia, największa w Polsce spółka zajmująca się sprzedażą powierzchni handlowych – przedsiębiorstwo EPP – zanotowała znaczny wzrost swoich zysków.

EPP jest największym właścicielem centrów handlowych w naszym kraju. Okazuje się, że pierwsze półrocze 2018 roku było dla niego bardzo udane. Firma opublikowała raport, z którego można wnioskować, że handel jest ciągle w bardzo dobrej sytuacji. EPP poinformowało, że w od stycznia do czerwca odnotowała wzrost zysku przypadającego na akcjonariuszy aż o 32% – do 48,3 milionów euro. Dodatkowo EPP w tym czasie przejęło pierwszą część centrów sieci M1, przez co obecnie posiada aż 195 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni.

– Jesteśmy zadowoleni z wyników osiągniętych w pierwszym półroczu – powiedział Hadley Dean, prezes zarządu EPP. – Pomimo wprowadzenia ograniczenia handlu w niedziele, nasze zespoły zarządzania aktywami i nieruchomościami były w stanie wypracować wysokie zyski. Sektor handlowy w Polsce jest nadal napędzany przez rosnącą klasę średnią, a współczynnik niewynajętej powierzchni handlowej pozostaje na poziomie poniżej 1%.

Zakaz handlu w niedzielę okazał się szkodzić finansom spółki. Okazuje się, że pomaga jej rosnąca konsumpcja i sprzedaż. Rodziny mogą kupować między innymi dzięki programowi 500 plus.

– Dobre wskaźniki makroekonomiczne w Polsce, w tym wzrost zatrudnienia, płac i wydatków konsumentów, przekładają się na wzrost konsumpcji i sprzedaży detalicznej. PKB rośnie w tempie znacznie powyżej średniej unijnej i to właśnie Polska pozostanie kluczowym rynkiem w Europie pod względem rozwoju handlu detalicznego w nadchodzących latach – powiedział Hadley Dean.

Celem na następne 2 lata dla firmy ma być całkowite przejęcie nieruchomości należących do grupy M1. W ten sposób potentant handlowy będzie posiadał w sumie 28 centrów handlowych, których powierzchnia ma przekroczyć milion metrów kwadratowych.

kup artykuly platne