Beata Szydło miała prawo do obrony

 

Jarosław Kaczyński ocenił nagrody przyznane przez Beatę Szydło ministrom konstytucyjnym i sekretarzom stanu rządu PiS.

– Byli ministrowie rządu PiS podlegają takiej samej odpowiedzialności partyjnej jak wszyscy inni. Jeśli otrzymali dodatkowe pieniądze, to powinni je przekazać na Caritas. To jest oczekiwanie w ramach dyscypliny partyjnej, które możemy formułować wobec członków partii i wobec polityków – stwierdził prezes partii

Jak dodał, ważne jest również odróżnienie polityków od urzędników.

– Bo i nikt nie zgłaszał np. pretensji, że dyrektorzy generalni, wielu dyrektorów departamentów, zarabia znacznie więcej niż ministrowie, a są tacy, którzy zarabiają więcej niż premier. To nie było przedmiotem jakiejś publicznej krytyki. Ludziom chodzi o polityków, o to, by politycy byli czyści, wolni od jakiegoś oskarżania, podejrzeń o to, że oni są w polityce po to, by wyjść z niej bogatsi – wyjaśniał Kaczyński.

Prezes Pis odniósł się również do słów wicepremier Beaty Szydło

– Miała prawo do tego, żeby się bronić w sprawie nagród i broniła się – stwierdził. – Społeczeństwo tego nie zaakceptowało i myśmy to przyjęli do wiadomości – dodał.

W efekcie oburzenia po wysokich nagrodach do Sejmu trafił również projekt ustawy, zmierzającej do obniżenia pensji poselskich o 20%.

Źródło: