Komitet Obrony Demokracji przechodzi kryzys

W manifestacji zorganizowanej przez KOD w rocznicę objęcia urzędu prezydenta przez Andrzeja Dudę wziąć miało udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Przed Pałacem Prezydenckim nie doliczono się jednak nawet tysiąca i zarówno dziennikarze, jak i politycy zaczęli zadawać pytanie: czy to koniec Komitetu Obrony Demokracji?

– Doszło do pewnego zahamowania tej siły – mówił w rozmowie z Wirtualną Polską poseł Łukasz Schreiber z PiS. – Po prostu przegrzali tematy. Próba udowadniania, że w Polsce zagrożona jest demokracja, gdy Polacy widzą, co się dzieje w Turcji, nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością.

Wszystkiemu zaprzecza Mateusz Kijowski. Lider KOD-u zapowiedział, że w najbliższym czasie zorganizowana zostanie duża manifestacja dotycząca tego, jak PiS traktuje Trybunał Konstytucyjny. Co więcej, plany Kijowskiego wykraczają poza Polskę.

– Być może trzeba rozszerzyć działanie Komitetu Obrony Demokracji na inne państwa – powiedział Mateusz Kijowski w telewizji internetowej „Rzeczpospolita”. – Mamy coraz więcej głosów ze strony polityków europejskich, że problemy z demokracją nie są wyłącznie polską domeną. Zdefiniowaniem od nowa pewnych standardów demokratycznych należy więc może zająć się na szerszym forum.