„Politycy nie powinni być ofiarami szantażu”

 

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski w wywiadzie dla Rzeczpospolitej odniósł się do konieczności powołania komisji śledczej w związku z powrotem tematu afery taśmowej w restauracji Sowa i Przyjaciele. Taką potrzebę zgłaszali posłowie ugrupowania Kukiz’15.

– Paweł Kukiz poszukuje tematów, które będą dla niego paliwem wyborczym. Jest potrzeba, by sprawa taśm została wyjaśniona przez organy śledcze. W interesie demokracji jest, by politycy polscy nie byli ofiarami szantażu – ocenił marszałek Senatu.

Jednocześnie Stanisław Karczewski podkreśla, że premier Mateusz Morawiecki nie jest głównym bohaterem afery taśmowej.

– To nie są taśmy Morawieckiego, ale taśmy PO. Wszyscy politycy, jacy zostali nagrani, są z PO. A przynajmniej przytłaczająca ich większość. Mateusz Morawiecki nie był wtedy politykiem, nie był premierem, nie był członkiem PiS. Mateusz Morawiecki jest strzałem w dziesiątkę PiS, jak mówi prezes Jarosław Kaczyński. To niezwykle kompetentny, pracowity człowiek – dodaje marszałek Senatu.

Marszałek Senatu odniósł się również do zarzutów nielegalnego wyprowadzania 100 tys. zł dla syna Ryszarda Czarneckiego Aleksandra Grada.

Mateusz Morawiecki był wówczas blisko z politykami PO, w tym z Tomaszem Arabskim i Janem Krzysztofem Bieleckim, mówić mógł różne rzeczy, ale nie zrobił niczego złego. Nie ma w jego wypowiedziach obrażania ludzi i Polski – w przeciwieństwie do taśm z politykami PO. Mateusz Morawiecki nikomu pracy nie załatwiał. Politycy PO i Nowoczesnej uczepili się tych taśm, bo sami mają dużo na sumieniu. Nie mają pomysłów, to przyczepiają się do premiera. Ciekawe, że informacje o tych nagraniach wypłynęły właśnie w trakcie kampanii. PO nie ma pomysłów na rozwiązywanie problemów Polski. Jedynym, jak dotąd, hasłem jest odsunięcie PiS od władzy – podsumował Karczewski.

kup artykuly platne