Tłoczno było na węźle w Nowej Wsi

Powroty z długiego weekendu zakorkowały węzeł w Nowej Wsi pod Toruniem w kierunku Łodzi. W najgorszym momencie trzeba było stać pod autostradowymi bramkami ponad pół godziny. Zarządca A1 na bieżąco informował kierowców o utrudnieniach i sugerował objazdy. Aby nie stać w korku, można było zjechać z autostrady na węźle Lubicz, przejechać przez Toruń, a potem drogą krajową nr 91 dostać się do Ciechocinka i tam wrócić na A1.

Korki tworzyły się też w drugą stronę, czyli w kierunku Gdańska, nie były już jednak tak duże. Przy zjeździe z autostrady w Rusocinie kierowcy czekali dziesięć minut.

– Apelujemy o bezpieczną i rozsądna jazdę, która jest utrudniona przez duże natężenie ruchu – powtarzała podinspektor Monika Chlebicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Nocne korki na autostradzie A1 już się skończyły, obecnie nie trzeba już korzystać z objazdów. Policja wciąż jednak apeluje o ostrożność. W ciągu długiego weekendu doszło na polskich drogach do prawie 300 wypadków. Zginęło w nich co najmniej 30 osób, ponad 400 zostało rannych.