Masowy odstrzał dzików czyni z nich Banderowców?

 

Lider ugrupowania Kukiz'15 Paweł Kukiz odniósł się do głośnego ostatnio tematu masowego odstrzału dzików przez myśliwych w celu kontroli populacji i walki z afrykański pomór świń. Użył do tego kontrowersyjnego porównania uznając, że strzelanie do dzików to bandytyzm podobny do tego, którego dopuszczał się wobec Polaków Stepan Bandera i UPA.

– Jestem członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, zapisałem się do niego, po to, by móc powadzić gospodarkę leśną. Nigdy nie strzeliłem do sarny czy do dzika. Rozumiem, że można regulować populację, bo taka jest gospodarka leśna, ale przekraczanie pewnych etycznych barier, to dla mnie bandytka – stwierdził Kukiz w wywiadzie dla Polsat News.

Jak zwrócił uwagę lider ugrupowania Kukiz'15, masowy odstrzał dzików zaplanowano w czasie, gdy lochy są prośne.

– To będzie strzelanie do loch, które są prośne. Jeśli przekroczy się takie granice, może trochę nadużyję, ale jeśli przekroczy się taką barierę etyczną, to równie dobrze można zaproponować pomysł, byśmy redukowali dwutlenek węgla, poprzez wymordowanie województwa zachodniopomorskiego i śląskiego, bo tam dużo ludzi, a oni wydzielają dwutlenek węgla. Sam fakt strzelania do prośnych loch jest bandytką, to jest tak, jak Bandera kiedyś robił i UPA z Polakami. Bo dzik to jest żywa istota, tu obowiązuje pewnego rodzaju etyka, locha prośna to rzecz święta – ocenił Paweł Kukiz.

kup artykuly platne