Protestują przed masowym odstrzałem

 

Zgodnie z ustaleniami ministerstwa rolnictwa i ministerstwa środowiska, na 12–13, 19–20 oraz 26–27 stycznia zaplanowany został masowy odstrzał około 210 tys. dzików przez myśliwych. Ma być to sposób na kontrolę populacji i element walki z afrykański pomór świń (ASF).

– Jeżeli nie dokonamy depopulacji dzików na terenach objętych afrykańskim pomorem świń (ASF), to choroba nie zostanie opanowana. Sam pomysł pochodzi od Głównego Lekarza Weterynarii. Polski Związek Łowiecki zobowiązał lokalne zarządy kół łowieckich do zorganizowania zbiorowych, wielkoobszarowych polowań. Paść ma nawet 210 tys. dzików, w tym ciężarne lochy i młode – wyjaśniał minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Przeciwko masowemu odstrzałowi protestują jednak ekolodzy i myśliwi.

– To niehumanitarny i nieskuteczny sposób na walkę z ASF. Dziki stanowią jeden z głównych komponentów bazy pokarmowej dla wilków, które po odstrzale mogą częściej atakować zwierzęta gospodarskie. Podstawą walki z afrykańskim pomorem świń powinna być bioasekuracja, czyli działania podejmowane przez rolników, którzy powinni zabezpieczać swoje hodowle świń. Wnioskujemy o wdrożenie innych, alternatywnych wobec zabijania, mechanizmów stabilizujących populację dzika. Przede wszystkim o zaniechanie dokarmiania dzików, co powoduje rozrost populacji – przekonuje rzecznik prasowy fundacji WWF Polska Katarzyna Karpa-Świderek.

kup artykuly platne