Ewakuacja obozów namiotowych

 

Nawałnica, która przeszła nad Pomorzem w nocy z piątku na sobotę, największe zniszczenia spowodowała w powiecie chojnickim. Na terenie tego powiatu zginęły cztery osoby, w tym dwoje nastolatków, a ponad 20 zostało rannych. Zarządzono ewakuację dwóch obozów namiotowych.

Oficer prasowa chojnickiej policji Magdalena Rolbiecka poinformowała PAP w sobotę rano, że do szpitala w Chojnicach przewieziono około 20 dzieci – uczestników obozu harcerskiego w Suszku. Nadal nieznane są rozmiary obrażeń, jakich doznali poszkodowani. Ponieważ obóz uległ bardzo poważnym zniszczeniom, rozpoczęto już też ewakuację pozostałych około 150 uczestników obozu. Osoby te – w większości nastolatki, są przewożone do szkoły w Nowej Cerkwi.

– W szkole trwają przygotowania ciepłego posiłku, skierowani tam zostali także dwaj psycholodzy, którzy mają udzielić dzieciom wsparcia – powiedziała PAP Rolbiecka.

Rolbiecka poinformowała też PAP, że na ewakuację czeka również około 140 dzieci, które brały udział w obozie namiotowym w Czernicy w powiecie chojnickim. – Tam nie ma osób rannych, ale obóz został zniszczony – wyjaśniła Rolbiecka dodając, że z policją kontaktują się rodzice dzieci przebywających na obu obozach, którzy chcą przyjechać i je odebrać.

Obozy w Suszku i w Czernicy został zniszczone w wyniku gwałtownych burz i wiatrów, jakie przeszły nad Pomorzem w nocy z piątku na sobotę. W przypadku Suszka dotarcie z pomocą utrudniał fakt, iż prowadzące do obozu drogi zatarasowały powalone wiatrem drzewa.

Na skutek nawałnicy śmierć poniosły też na terenie powiatu chojnickiego dwie inne osoby. W okolicach miejscowości Konarzyny, w efekcie uszkodzenia budynku przez powalone silnym wiatrem drzewo zginęła 56-letnia kobieta (przygniótł ją komin, który zawalił się wraz z częścią domu), a obrażeń doznały też dwie inne osoby przebywające w obiekcie, w tym mąż ofiary.

Z kolei w miejscowości Swornegacie wiatrołom zabił nocującego w namiocie mężczyznę – 29-letniego mieszkańca Warszawy.

Źródło: