Lider tłumaczy się ze swojej wypowiedzi

Kiedy rozgorzał „Czarny protest”, Paweł Kukiz – lider Ruchu Kukiz’15 – odniósł się w Radiu RMF FM do projektu liberalizującego ustawę aborcyjną.

– Koniec, kropka. Nie mogę zgodzić się ze względów etycznych na projekt, który mówi: róbta, co chceta ze swoim dzieckiem, bo to moje ciało. Trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało to ciało i kiedy się dawało, i jak się dawało, to ciało – wypowiadał się wzburzony. – Oglądałem kiedyś film, jak zachowuje się, jak nazywają to środowiska skrajnie liberalne, zygota. Ta zygota kuli rączki, kuli nóżki, ucieka od tego narzędzia, które ma wyłyżeczkować, wyrzucić, rozszarpać to dziecko w organizmie – stwierdził, opowiadając się jednoznacznie za trzymaniem obecnego stanu prawnego.

Słowa Kukiza wywołały poruszenie w wielu środowiskach. Polityk, choć wciąż przekonany o swojej racji, odniósł się do swojej wypowiedzi w programie „Tak czy Nie” emitowanym przez Polsat News.

– Mówiłem, że trzeba być ostrożnym komu oddawało się to ciało. Podobnie można oskarżyć także Korę, która śpiewała "oddałam ci serce, oddałam ci ciało. Co innego jakby Kora zaśpiewała "dałam Ci", to byłoby wtedy wulgarne. Natomiast tu jest wszystko skonkretyzowane – komentował. – Za kobiety jestem w stanie walczyć do ostatniej kropli krwi. Mam trzy kobiety w domu. Przepraszam te, które uraziłem – dodał.