Lider Nowoczesnej odnosi się do słów szefa Solidarności

 



  • W piątek Piotr Duda skrytykował demonstracje Komitetu Obrony Demokracji oraz opozycji




  • Wyraził również zamiar zorganizowania kontrmanifestacji działaczy związków zawodowych




  • Do słów szefa NSZZ „Solidarność” odniósł się Ryszard Petru



 

W piątek Piotr Duda – przewodniczący NSZZ „Solidarność” – zapytany na antenie TVP Info o kryzys parlamentarny skrytykował demonstracje Komitetu Obrony Demokracji oraz opozycji.

– Czekamy cierpliwie, ale sytuacja staje się niebezpieczna, dlatego musimy pokazać, że to nie jest tak, że pan Kijowski, KOD, Platforma i Nowoczesna ma patent na demokrację w naszym kraju. Oni chcą ich demokracji, czyli mają być przy władzy i korycie. My na to nie pozwolimy. My czekaliśmy osiem lat, aby wymienić tamtą ekipę, żeby mieć teraz m.in. takie sukcesy, jak przywrócenie wieku emerytalnego sprzed reform– mówił wówczas Piotr Duda.

Co więcej, wyraził również zamiar zorganizowania kontrmanifestacji działaczy związków zawodowych, na czele których stoi.

– Dzisiaj otrzymuję setki telefonów. Ludzie pytają: Piotr, co robimy. Nie będziemy się biernie przyglądać. Przygotowujemy się do wyjścia na ulicę i policzenia się. Dzisiaj widzimy, jak niektóre media podają informacje, że kilkaset, dwa tysiące, kilkadziesiąt osób protestuje. My ich czapkami nakryjemy – mówił przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

Do słów szefa największego związku zawodowego odniósł się na antenie Polsat News Ryszard Petru – lider partii Nowoczesna.

– Dziwię się, że szef „Solidarności” mówi o potrzebie przykrywania czapkami. Jaki ma w tym interes? „Solidarność” nie jest od tego, żeby przykrywać czapkami. Nasze demonstracje są spontaniczne. Przychodzą na nie ludzie, którzy uważają, że w Polsce dzieje się źle. Apelowałbym do członków „Solidarności”, żeby uczestniczyli w tych demonstracjach, bo nie sądzę, żeby byli za dyktaturą – tłumaczył Petru.