Liderka zespołu Maanam Kora we wspomnieniach

 

O godz. 5.30 w sobotę w otoczeniu najbliższych w swoim domu w Bliżowie zmarła liderka zespołu Maanam. Olga Sipowicz, znana jako Kora Jackowska, miała 67 lat.

–Poznałem Korę jeszcze w czasach hippisowskich, na początku lat 70. Ona swoją karierę muzyczną rozpoczynała śpiewając chórki z Małgorzatą Ostaszewską w zespole Osjan. Następnie Marek Jackowski odszedł z Osjana i razem ze mną założył Maanam. Po ok. roku dołączyła do nas Kora. Początkowo graliśmy spokojne, akustyczne utwory, lecz Kora chciała grać muzykę bardziej energiczną. Ludzie pamiętają ją tylko, jako piosenkarkę, a ona interesowała się również filozofią, sztuką, dużo czytała – była nieprawdopodobnie mądrą kobietą. Była bardzo blisko ludzi. Już po moim odejściu z Maanamu, kiedy miałem jakiś problem, zawsze mogłem na nią liczyć. To przepiękna, cudowna osoba, kochająca ludzi – opowiada muzyk Milo Kurtis, który razem z Markiem Jackowskim w 1975 roku założył Maanam.

– Jednym występem na festiwalu w Opolu na początku lat 80. zmieniła naszą rzeczywistość pod każdym względem. To co funkcjonowało pod ziemią, w zupełnie innym obiegu, nagle weszło do państwowej telewizji w czasie najwyższej oglądalności, na najpopularniejszym festiwalu. Swoją osobowością, wyglądem na scenie, zachowaniem, poetyką piosenki powodowała, że już nigdy nic w polskiej muzyce i rozrywce nie było takie samo. Występ na festiwalu w Opolu można porównań do ukazania się po raz pierwszy Elvisa Presleya w amerykańskiej telewizji. To była rewolucja zawarta w czterech minutach piosenki. Wcześniej mieliśmy fantastycznych autorów piosenek w sensie tradycyjnym, jak np. Wojciech Młynarski czy Agnieszka Osiecka. Kora była rockową poetką, która stworzyła zupełnie nowy gatunek – mówi dziennikarz muzyczny Piotr Metz.

– Śmierć Kory to duża strata dla polskiej muzyki. Jeśli ktoś będzie pisał książkę, tworzył album o polskiej muzyce lat 80., 90. czy początku tego wieku, to trudno sobie wyobrazić, żeby w takich publikacjach nie było nic o Maanamie, nic o Korze Jackowskiej – wspominał rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

Artystkę żegnało również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.




Także na Twitterze prezydenta Andrzeja Dudy pojawił się wpis o śmierci Kory Jackowskiej.




Źródło: