Atomowy bunkier na Pomorzu już czeka na zwiedzających

W Podborsku pod Białogardem (województwo zachodniopomorskie) znajdował się jeden z trzech magazynów atomowych Polski Ludowej. Wybudowano go w ścisłej tajemnicy pod koniec lat sześćdziesiątych i aż do upadku komunizmu wiedziała o nim tylko garstka polskich i rosyjskich oficerów. Cała dokumentacja z nim związana została zniszczona.

– To jedno z najbardziej tajemniczych miejsc, gdyż o istnieniu bunkrów w Podborsku  przez lata wiedziało zaledwie 12 osób w Polsce, w tym generał Wojciech Jaruzelski – zachęca Robert Dziemba z Muzeum Oręża Polskiego.

Kilka miesięcy temu bunkier przejęło kołobrzeskie starostwo. W porozumieniu z Muzeum Oręża Polskiego pomieszczenia zostały osuszone i zmodernizowane, a potem urządzone tak, by mogły zostać przeznaczone na Muzeum Zimnej Wojny.

Wejście do środka możliwe jest dopiero po otwarciu pięciotonowych drzwi. W bunkrze zachowane zostały instalacje i urządzenia sprzed pół wieku – są nawet suwnice do przenoszenia głowic atomowych.

– Można powiedzieć, że bunkier wygląda tak, jakby przed chwilą wyszli z niego radzieccy żołnierze – mówi Dziemba.

Na razie Muzeum Zimnej Wojny działa tylko w weekendy, ale jeśli z czasem przyciągać będzie coraz więcej miłośników historii, bunkier może zostać otwarty także w dni powszednie.