Polski Janusz na Mazurach?

 

Jak poinformował prezes Wód Polskich Przemysław Daca, po 300 kontrolach przeprowadzonych na Mazurach stwierdzono nieprawidłowości w zakresie przesuwania linii brzegowej, ogradzania jezior czy budowy pomostów bez odpowiednich zgód.

– W 80% stwierdzono nieprawidłowości i nielegalną działalność. Nagminne jest grodzenie dostępu do wody. Zgodnie z prawem, nie można grodzić nieruchomości w odległości mniejszej niż 1,5 metra od linii brzegowej, a także zakazywać bądź uniemożliwiać przechodzenia przez ten obszar innym obywatelom – poinformował Daca.

Kolejny problem, który wykryto w przeprowadzonych kontrolach, to nielegalna budowa pomostów. Ich instalacja bez odpowiednich zgód wodnoprawnych skutkuje tym, że właściciele nie uiszczają stosownych opłat. To niezgodne z prawem zwłaszcza, gdy prowadzi się na nich działalność gospodarczą.

Jak wskazał Daca, przykładem nielegalnego pomostu i czerpania dochodu z działalności gospodarczej na Mazurach jest przymocowany do brzegu, pływający na beczkach pomost, który jest intensywnie wykorzystywany turystycznie. Prezes Wód Polskich nazwał ten przypadek „klasycznym przykładem omijania prawa”.

Daca zapewnia, że choć kontrolerzy jeszcze nie nakładają na właścicieli nielegalnych urządzeń kar finansowych, wzywają ich do natychmiastowego usunięcia nieprawidłowości. Takie kary nie są jednak wykluczone w przyszłości. Póki co właściciele złożyli 50 wniosków o legalizację urządzeń wodnych na Mazurach.

Źródło: