Może usłyszeć zarzuty przekroczenia uprawnień

 



  • Prezes NIK 4 listopada ma się stawić w Prokuraturze Krajowej




  • Krzysztof Kwiatkowski może usłyszeć zarzuty przekroczenia uprawnień




  • Miał on dokonać nadużyć przy organizacji konkursów na stanowiska w NIK




  • Immunitet prezesowi NIK został uchylony przez sejm kilka tygodni wcześniej



 

Podczas jednego z posiedzeń sejmu kilka tygodni temu posłowie na wniosek prokuratury w Katowicach uchylili immunitet prezesa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego. Odebrania immunitetu domagał się również sam zainteresowany. Jednocześnie cały czas zapewniał o swojej niewinności.

– Sprawę, którą znamy z przecieków, trzeba będzie skierować do sądu i na jawnym posiedzeniu pokazać prawdę. Chcę, by prokuratura skierowała jak najszybciej sprawę do sądu – mówił po głosowaniu Kwiatkowski.

Prezes NIK może usłyszeć zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień przy obsadzaniu stanowisk w Najwyższej Izbie Kontroli. Miał on dokonać nadużyć przy organizacji konkursów na stanowiska w regionalnych delegaturach w Rzeszowie i Łodzi oraz wicedyrektora departamentu środowiska w centrali. Głównym materiałem dowodowym w sprawie są nagraniach z podsłuchanych rozmów telefonicznych prezesa z Janem Burym – politykiem PSL.

Dziś były szef głównej instytucji kontroli finansowej w Polsce w charakterze podejrzanego stawi się osobiście w prokuraturze i złoży zeznania. Jego zdaniem fragmenty rozmów, które słychać na nagraniach, są wyrwane z kontekstu.