Dziś ogólnopolski protest związkowy

Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiada w 16 województwach w Polsce pikiety przeciwko reformie oświaty. Prezes ZNP Sławomir Boniarz zapowiadał, że udział w nim weźmie ok. 25 tysięcy nauczycieli szkół różnych szczebli. Do przyłączenia się do sprzeciwu wobec działań obecnej minister edukacji Anny Zalewskiej zaproszono również rodziców i uczniów.

Manifestacje rozpoczną się po południu przed gmachami urzędów wojewódzkich i potrwają godzinę.

Jak zapewniają organizatorzy, cel pikiety jest apolityczny. Jego istota jest doprowadzenie do konsultacji rządu z fachowcami w dziedzinie edukacji. Ich zdaniem podejmowane rewolucyjne inicjatywy spowodują wyłącznie chaos i zwolnienia, a także obciążą kosztami samorządy, na czym ucierpi jakość edukacji.

Plany manifestacji w piątek skomentowała minister Zalewska.

– Pan prezes Broniarz jest politykiem, jego udział i towarzystwo pana Mateusza Kijowskiego pokazują, że to akcja zaplanowana wspólnie z KOD-em – mówiła.

Prezes ZNP na owe słowa odpowiedział na Twitterze.



– Liczymy, że ZNP jest w stanie rozmawiać o sprawach ważnych z punktu widzenia uczniów, rodziców i nauczycieli, a nie tylko protestować. Kierownictwo związku jak na razie nie przejawia żadnej woli porozumienia. Liczymy, że ZNP podejmie dialog, ale inny niż kolejny protest. Wierzymy w to, że przedstawiciele ZNP zechcą wspólnie z nami wypracować rozwiązania korzystne dla nauczycieli – kwituje MEN.

Przystąpienia do akcji protestacyjnej ZNP nie zapowiedział największy polski związek zawodowy – NSZZ „Solidarność”.