Zginął jeden górnik, trzech zostało rannych

Do tragedii doszło dziś nad ranem, około godziny czwartej. Na głębokości 840 metrów zatrzęsła się ziemia, co spowodowało zawalenie się części wyrobiska. Dwaj górnicy przebywający na nachylonym chodniku zostali przysypani skałami.

– Do wypadku doszło podczas wykonywania prac związanych z przebudową szybu – powiedział Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Węglowej.

Jeden z przysypanych, 51-letni górnik, zginął na miejscu, drugiego udało się uratować. Ponadto do szpitala trafiło jeszcze dwóch innych pracowników. Rzecznik PGW zapewnia, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Tomasz Głogowski poinformował także, że wszyscy poszkodowani pracowali w firmie zewnętrznej, nie byli zatrudnieni w Kopalni Węgla Kamiennego Bielszowice. Do wstrząsu doszło daleko od czynnych ścian wydobywczych, dlatego nikt inny nie przebywał w pobliżu. Okoliczności zdarzenia badają obecnie specjaliści Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach.

Dodajmy, że był to drugi śmiertelny wypadek górniczy w Rudzie Śląskiej w ciągu ostatniego tygodnia. 19 sierpnia podczas prac remontowych w kopalni „Wujek” zginął 36-letni ślusarz spawacz, który spadł do szybko głębokiego na 1050 metrów.