Tajemnicza śmierć w centrum miasta

Zwłoki chłopaka znalezione zostały dzisiaj rano w krzakach przy ul. Dąbrowskiego w rudzkiej dzielnicy Wirek. Policję około godziny 9:20 powiadomiło pogotowie ratunkowe, wezwane przez przypadkowego przechodnia.

– Ta śmierć jest na razie zagadką. Technik po wstępnych oględzinach stwierdził, że na ciele denata nie ma śladów działania osób trzecich. Na pierwszy rzut oka ciało denata było bez uszkodzeń. Leżał w krzakach, około 50 metrów od klatki bloku, w którym mieszkał – powiedział sierżant sztab. Roman Aleksandrowicz z Komendy miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej.

18-latek był uczniem Technikum przy ul. Kałusa. Tam tez wybierał się dzisiaj rano. W drodze zadzwonił do kolegi, skarżąc się na silne bóle brzucha.

– Nie wiemy na razie co było przyczyną zgonu. Prokurator zarządził na wtorek sekcję zwłok. Przepytaliśmy sąsiadów i kolegów, na razie nic nie wskazuj na to, aby ktoś mógł zrobić mu krzywdę. Chłopak pochodził z normalnej, pełnej rodziny – dodawał Aleksandrowicz.

Policja zakończyła działania w miejscu znalezienia zwłok. Aktualnie przesłuchiwani są wszyscy, którzy mogą pomóc w znalezieniu przyczyn tajemniczej śmierci chłopaka.