Lekarz weterynarii apeluje – one nie potrzebują pomocy

 

Lekarz weterynarii Radosław Fedaczyński z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu apeluje do osób, które znajdują w głębokiej trawie małe sarny.

– One nie potrzebują pomocy, nie należy ich zabierać do domu. Nie zostały porzucone – są pod opieką matki  – wyjaśnia doktor Fedaczyński.

Apel lekarza weterynarii to wynik historii, która wydarzyła się w przemyskim ośrodku w ostatnich dniach.

– Do naszego ośrodka trafiły cztery młode sarny i daniel. Mamy już sygnały o kolejnych sarnach, które potrzebują pomocy. Wszystkie trafiły do nas z powodu niewiedzy ludzi – relacjonuje doktor Fedaczyński.

Jak wyjaśnia, znalezionych w głębokiej trawie małych saren nie należy zabierać, bo są tam zostawiane bezpośrednio po wykoceniu przez matkę.

– Ich matka wraca do nich co trzy godziny, aby je karmić. Natomiast ludzie bezpodstawnie sądzą, że wymagają pomocy i zabierają je ze sobą – mówi doktor Fedaczyński.

Co gorsza, osoby, które zabiorą młode sarny do domów, karmią je zazwyczaj krowim mlekiem, którego zwierzęta nie tolerują. Z tego względu ich stan zdrowia pogarsza się i już po kilku dniach wykazują oznaki odwodnienia.

– Zabraną przez naszą niewiedzę sarnę trzeba odnieść w to samo miejsce najpóźniej następnego dnia – poucza doktor Fedaczyński.

Źródło: