Rewelacyjne doniesienia o przeszłości nominata

 



  • Sędzia Muszyński był nominowany na stanowisko sędziego TK w grudniu 2015




  • Jak donosi „Gazeta wyborcza”, w latach 90. był on agentem Urzędu Ochrony Państwa




  • W sprawie nie zabrali głosu przedstawiciele partii rządzącej oraz sam Muszyński



 

Sędzia Mariusz Muszyński jest jednym z nominowanych na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez sejm w grudniu 2015. Jak donosi „Gazeta wyborcza”, jej reporter –Wojciech Czuchnowski – ustalił, iż w latach 90. był on agentem Urzędu Ochrony Państwa.

Muszyński po studiach prawniczych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu uczęszczał na prokuratorską aplikację pozaetatową, a następnie pełnił funkcję szefa działu prawnego Ambasady RP w Berlinie. Kolejną datą w jego życiorysie jest dopiero rok 2002, w którym objął stanowisko wykładowcy na Uniwersytecie im. kard. S. Wyszyńskiego.

Niejasne momenty w karierze zawodowej wypełnia reporter „Gazety Wyborczej”. W jego opinii sędzia został po studiach przyjęty do UOP, a także skierowany na szkolenie w Ośrodku Kształcenia Wywiadu w Kiejkutach Starych. Po nim w Berlinie miałby pracować pod przykrywką. Z funkcji został jednak wydalony po upływie niecałych 24 godzin po tym, jak go zdekonspirowano.

W sprawie nie zabrali głosu przedstawiciele partii, które dokonały wyboru oraz sam Muszyński.

– Sama praca w służbach specjalnych nie jest przeszkodą w sprawowaniu funkcji sędziego. Przeszkodą jest zatajenie tej służby – komentuje natomiast doniesienia jeden z sędziów TK.