Pierwsza publiczna demonstracja Zakładów Lotniczych w Mielcu

W środę, 27 lipca, uzbrojony Black Hawk, czyli Czarny Jastrząb, wyprodukowany przez Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu, został po raz pierwszy zademonstrowany mediom.

Wcześniej okazjami do zobaczenia śmigłowca były manewry NATO o kryptonimie Anakonda, a także światowe targi lotnicze w Farnborough pod Londynem.

Dzięki podwieszanych po obu stronach maszyny belkach, na których można zamontować około 80 rakiet oraz pocisków, oraz 6 karabinom maszynowym o różnym kalibrze, Black Hawk może być skuteczną bronią względem czołgów, wozów pancernych, a także celom żywym. Imponujące uzbrojenie wojskowego śmigłowca wzbudza powszechny zachwyt wśród dowódców oraz ekspertów środków obrony.

 – System sam rozpoznaje, co maszyna ma podwieszone po bokach i pomaga pilotowi sterować. Black Hawk nie boi się ani kurzu, ani wilgoci, a to jest ważne na misjach wojskowych. Ten śmigłowiec jest jak kameleon i można go bardzo szybko przygotować do konkretnej misji – ocenił Wojciech Romańczuk – pilot doświadczalny.

Jak podkreśla James Katzen – dyrektor handlowy PZL – wojskowi z wielu państw byli zaintyeresowani kupnem Czarnego Jastrzębia.

 – Rozmowy handlowe toczą się z wieloma klientami. Ale jest bardzo ważne aby śmigłowiec służył w armii kraju, gdzie jest produkowany – podkreślał Katzen.