Czy społecznościowe finansowanie ma sens?

 

Nie masz pieniędzy, ale masz pomysł na biznes? Być może twój sposób na sukces to finansowanie społecznościowe, czyli crowdfunding. Popularność zawdzięcza prostocie mechanizmu oraz możliwości wspierania różnych przedsięwzięć przy zachowaniu minimalnych kosztów. Dlatego na platformach ze zbiórkami społecznościowymi znaleźć można zbiórki pieniędzy we wszystkich branżach – zarówno artystycznych, jak i biznesowych.

Crowdfunding ma coraz więcej odmian, jednak najczęściej zbiórki pieniędzy oparte są na benefitach (reward based) lub udziałach (equity based).

Zbiórki pieniędzy oparte na benefitach sprawdzają się najlepiej przy projektach artystycznych, np. muzycznych, kiedy inwestorami są fani. W zamian za wsparcie oferuje się najczęściej coś unikalnego, np. możliwość otrzymania niepublikowanych utworów. Zresztą crowdfunding i sama jego idea wzięła się właśnie od branży muzycznej. W latach 90. zespół Marillion zwrócił się do fanów o pomoc finansową na rzecz wyprodukowania kolejnej płyty. Inicjatywa powiodła się i tak zespół wydał nie tylko ten, ale także kolejne albumy, zachowując przy tym całkowitą niezależność od wytwórni czy innych podmiotów, które mogłyby chcieć wpływać na ich twórczość. Udziałowe zbiórki pieniędzy dotyczą zwykle większych firm, które chcą zebrać fundusze na rozwój i tym samym oddać w ręce wpłacających pewną część udziałów w firmie – mówi CEO platformy crowdfundingu FundedByMe Maciej Gajewski.

Coraz więcej przypadków, w których znacząca rolę odegrał crowdfunding pokazuje, że w ten sposób może powstać nawet gigant biznesowy. Przykładem może być chociażby pierwsze na rynku smartwatche, czy polski sukces Biblii audio, na której zrealizowanie zebrano przeszło 850 tys. złotych.

Źródło: Informacja z serwisu infoWire.pl


kup artykuly platne