Sejmowa komisja głosowała w sprawie przesłuchania Michała Tuska

 



  • Michał Tusk zostanie wezwany przed komisję ws. Amber Gold




  • 8 członków komisji za stawieniem się syna byłego premiera




  • Cel komisji to wyjaśnienie afery Amber Gold



 

Zdaniem szefowej sejmowej komisji ds. Amber Gold Małgorzaty Wasserman, syn Donalda Tuska – Michał – to istotny świadek, którego postać wielokrotnie pojawiała się w materiałach dotyczących afery Amber Gold. Przewodnicząca podkreśliła też, że rzadko zdarza się, by syn premiera zajmował stanowisko w firmie o wątpliwej reputacji, w której podejmowane są nieuczciwe działania. Michał Tusk pracował bowiem na stanowisku kierowniczym w firmie OLT Express, która należała do Amber Gold.

– Rzadko zdarza się, aby syn premiera pracował w tak skandalicznej firmie, przekręciarskiej, i to jest fakt – argumentowała Wasserman, przekonując, że wyjaśnienie roli Michała Tuska w sprawie związanej z Amber Gold jest konieczne.

Ze zdaniem przewodniczącym podczas głosowania dotcyzącego wezwania syna byłego premiera na świadka było 8 członków komisji. Przeciw opowiedział się Krzysztof Brejza z PO, który uznał posunięcie za skrajnie polityczne działanie PiS przed wyborami na szefa RE.

– Nie wiem, czy ma to związek z ostatnią decyzją komitetu politycznego PiS, z tą nagonką na Donalda Tuska, ale bez wątpienia dzisiejszy państwa wniosek i takie siłowe próbowanie uwikłania Michała Tuska w prace naszej komisji związane jest z tym, że jutro odbywa się bardzo ważne posiedzenie w sprawie wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej – dywagował poseł Brejza.

– Nikt nie ocenia jego roli, a wręcz przeciwnie, uważam, że wskazany jest daleko posunięty umiar, właśnie dlatego, że jego rola jest specyficzna – podsumowała Wasermann.