Do transportu przygotowano około 15 ton czasopism

 



  • Spod Instytutu Onkologii w Gliwicach wyruszył nietypowy transport




  • Paczki kryją setki tytułów zagranicznych i polskich czasopism naukowych




  • Trafią one do Polskiej Biblioteki Medycznej, zorganizowanej w Kijowie



 

Spod Instytutu Onkologii w Gliwicach wyruszył nietypowy transport. Szczelnie zafoliowane i zabezpieczone paczki kryją setki tytułów zagranicznych i polskich czasopism naukowych o tematyce medycznej, zgromadzonych przez 70 lat istnienia gliwickiej onkologii.

– Od kilku miesięcy trwa reorganizacja naszej sporej biblioteki naukowej. Przechodzimy na jej elektroniczną obsługę. Mamy też coraz więcej e-booków oraz dostęp on-line do najbardziej liczących się, poczytnych czasopism naukowych – zdradza okoliczności przygotowania transportu prof. Krzysztof Składowski, dyrektor Centrum Onkologii w Gliwicach. – Podobne reorganizacje bibliotek przygotowywane są w innych uczelniach i instytutach naukowych, więc nie mamy gdzie przekazać czasopism. Perspektywa ich fizycznej likwidacji byłaby nie do przyjęcia – podkreśla.

W rozwiązaniu dylematu pomógł prof. Mieczysław Chorąży, zasłużony lekarz onkolog uhonorowany niedawno przez prezydenta RP Orderem Orła Białego. Jego związki z gliwicką onkologią sięgają lat 50. minionego wieku. Prof. Chorąży podsunął pomysł, aby przekazać czasopisma w darze tworzonej w Kijowie Polskiej Bibliotece Medycznej.

– To nasz wkład w dalszy rozwój nauki na Wschodzie i symboliczne odtworzenie wsparcia, jakiego niegdyś doświadczaliśmy ze strony naukowców z Zachodu – zaznacza prof. Chorąży.

Polską Bibliotekę Medyczną organizują w Kijowie Polska Akademia Nauk i Izba Lekarska w Warszawie. W zbiorach PBM znajdą się najnowsze obco- i polskojęzyczne pozycje naukowe oraz wydania archiwalne. Księgozbiór z założenia ma być dostępny dla każdego zainteresowanego.

– Nasza propozycja przekazania zbioru czasopism została bardzo mile przyjęta przez PAN i Izbę Lekarską. Opisaliśmy więc i przygotowaliśmy do transportu około 15 ton (!) czasopism, które będą ekspediowane początkowo do Warszawy, a dalej do Kijowa – opowiada prof. Składowski.

Źródło: Informacja przesłana przez samorząd