W planach rozmowa z Poroszenką i przedstawicielami OBWE

 

Wizyta na Ukrainie jest wpisana w harmonogram grudniowych wyjazdów prezydenta Andrzeja Dudy – poinformował we wtorek rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Dodał, że w planach wizyty jest m.in. rozmowa z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką oraz przedstawicielami OBWE.

Łapiński został spytany we wtorek w radiowej Trójce, czy prezydent Andrzej Duda zamierza złożyć w grudniu wizytę na Ukrainie. "Ta wizyta jest wpisana w harmonogram wyjazdów prezydenta" – powiedział rzecznik prezydenta.

Dodał, że podczas tego wyjazdu, prezydent chciałby odwiedzić m.in. groby polskich oficerów na cmentarzu w Charkowie. "Druga kwestia, to jest nasze uczestnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i w trakcie tej wizyty, miałoby dojść do spotkania z przedstawicielami OBWE i rozmowy na temat sytuacji na Ukrainie" – zaznaczył Łapiński. Poinformował, że w planach jest też spotkanie Andrzeja Dudy z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.

"Będą na pewno jeszcze konsultacje z MSZ i z rządem w tej sprawie" – powiedział Łapiński.

Szef MSZ Witold Waszczykowski powiedział na początku listopada, że polska polityka wobec Ukrainy, jeśli chodzi o kwestie prawdy historycznej, będzie skorygowana. Oświadczył, że Polska uruchamia "procedury, które nie dopuszczą ludzi, którzy zachowują skrajnie antypolskie stanowisko, do przyjazdu do Polski". Dodał, że konsekwencje poniosą również osoby, które na poziomie administracyjnym nie dopuszczają do kontynuowania ekshumacji (chodzi o prace poszukiwawcze IPN) i renowacji polskich miejsc pamięci.

Minister spraw zagranicznych zapowiedział również, że będzie się zastanawiał, "czy rekomendować polskiemu prezydentowi wizytę na Ukrainie".

Polskę i Ukrainę już od wielu lat dzielą zaszłości historyczne. Dotyczą one głównie różnej pamięci o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943–45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

O ile dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana), o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy chcą postrzegać OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

Polska strona chciałaby godnie upamiętnić ofiary OUN-UPA w miejscach ich pogrzebania; w tym celu polski Instytut Pamięci Narodowej, część ofiar, również tych, które nie zginęły podczas zbrodni wołyńsko-galicyjskiej, ale np. w walkach z Sowietami po 17 września 1939 r., chciałby ekshumować. Ukraińska strona jest temu przeciwna a swoją zgodę uzależnia od odbudowania przez Polaków pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu (został zdemontowany w kwietniu br.). Odbudowa pomnika UPA jest dla polskiej strony warunkiem nie do przyjęcia.

Źródło: