Kopalnia Ziemowit wstrzymała swoje prace

 

Należąca do Polskiej Grupy Górniczej kopalnia Ziemowit w Lędzinach – część kopalni zespolonej Piast-Ziemowit – czasowo wstrzymała wydobycie po obwale skał stropowych, który uniemożliwił korzystanie z taśmociągu i podziemnego zbiornika węgla. Naprawa może potrwa kilka dni.

Obecnie trwają intensywne prace związane z przywróceniem funkcjonalności wyrobiska – poinformował we wtorek rzecznik PGG Tomasz Głogowski.

Do obwału skał stropowych doszło w poniedziałek 650 m pod ziemią, przy szybie nr 3, na skrzyżowaniu przekopu taśmowego z pionowym zbiornikiem wyrównawczym – to miejsce, gdzie transportowany taśmociągiem węgiel trafia do specjalnego zbiornika, z którego jest wywożony na powierzchnię. Awaria w tym miejscu paraliżuje wywóz węgla.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że do obwału skał doszło na skutek ciśnienia górotworu i utraty odporności obudowy. Wyrobisko zostało uszkodzone na odcinku ok. 8-10 metrów. Aby przywrócić pracę, trzeba m.in. oczyścić zasypany chodnik, wykonać nową obudowę i naprawić taśmociąg. Może to potrwać kilka dni. Czynione są starania, aby ruch Ziemowit mógł wcześniej choć częściowo wznowić wydobycie, korzystając z innego poziomu.

Przedstawiciele PGG podkreślają, że w wyniku awarii żaden z górników nie został poszkodowany, nie wystąpiło też żadne zagrożenie dla załogi. Druga część kopalni zespolonej – ruch Piast – pracuje normalnie.

Według nieoficjalnych informacji kopalni, ruch Ziemowit wydobywa zwykle ok. 12 tys. ton węgla na dobę – każdy dzień przestoju oznacza taki ubytek w wydobyciu.

Na początku tego roku, z powodu kłopotów technicznych, wydobycie węgla musiała ograniczyć druga część kopalni – ruch Piast. W sumie, m.in. z tego powodu, w pierwszych miesiącach br. PGG wydobyła ponad 1 mln ton mniej węgla niż planowano.

Grupa zadeklarowała, że w drugim półroczu zwiększyła wydobycie i uruchamia nowe fronty wydobywcze; podtrzymała też roczny plan wydobycia na poziomie co najmniej 32 mln ton.

Źródło: