Luki kadrowe poważną barierą w rozwoju

 

Spośród polskich firm z branży automotive 44 proc. zakłada w najbliższych miesiącach wzrost liczby etatów w swoich fabrykach – wynika z najnowszego raportu "MotoBarometr 2017. Nastroje w automotive" firmy Exact Systems.

"Jest to wynik o 16 punktów procentowych niższy w porównaniu do ubiegłorocznego badania, co spowodowane jest m.in. mniejszym optymizmem produkcyjnym w sektorze automotive" – napisano w informacji do raportu Exact Systems.


W raporcie napisano też, że w 2016 roku 68 proc. ankietowanych firm z branży automotive prognozowało wzrost produkcji; w tym roku wskaźnik ten spadł do 36 proc.

"Motobranża prężnie się rozwija – wzrosty produkcji, rekordowe wartości eksportu w kolejnych miesiącach tego roku, sygnały dotyczące nowych inwestycji m.in. z pola elektromobilności. Wiele wskazuje na to, że rozpędu, który nabrało automotive, w najbliższym czasie nic nie zatrzyma. Hamulcem może jednak okazać się ograniczony dostęp do wykwalifikowanej kadry, której wciąż potrzebuje wiele zakładów w Polsce" – powiedział cytowany w komunikacie członek zarządu Exact Systems Jacek Opala.

"Z naszego tegorocznego raportu wynika, że ponad 40 proc. przedstawicieli motobranży w Polsce planuje wzrost zatrudnienia. W tym niełatwym dla pracodawców otoczeniu istotna będzie dywersyfikacja kanałów poszukiwania kandydatów i wyjście poza utarte schematy, czyli oferowanie czegoś więcej niż samo wynagrodzenie. Mam tutaj na myśli m.in. szkolenia, atrakcyjne projekty do realizacji czy możliwość łączenia pracy z nauką" – dodaje Opala.

Jak informuje Exact Systems, niedobór pracowników jest coraz poważniejszą barierą w rozwoju branży motoryzacyjnej w Polsce. Luki kadrowe dotykają wszystkich sektorów naszej gospodarki, ale w automotive szczególnie odczuwalny jest brak kierunkowo wykwalifikowanego personelu. Sygnalizuje to aż 36 proc. firm.

"Mała liczba kandydatów i umocnienie się rynku pracownika w Polsce skutkuje wzrostem oczekiwań finansowych, co odczuwa 29 proc. pracodawców. Warto podkreślić, że przedsiębiorstwa motoryzacyjne rozważające potencjalne lokalizacje nowych fabryk czy zwiększenie produkcji w już istniejących, podejmują decyzje także w oparciu o dane z rynku pracy. Dlatego, jeśli będzie brakować siły roboczej, branża może wyhamować" – napisano w komunikacie.


Źródło: