Mieszkańcy miasta skarżą się na pozostawione „bezpańskie” pojazdy zaśmiecające parkingi i ulice

Każdy z kierowców dobrze wie, jak w polskich miastach trudno znaleźć miejsce do parkowania. Nie inaczej jest w Poznaniu, tym bardziej, że niesforni właściciele niektórych z pojazdów albo o nich zapominają, albo wręcz celowo porzucają je nawet w centrum miasta.

Takie sygnały od oburzonych mieszkańców dotarły do miejskich radnych. Poznaniacy narzekają na brak miejsc parkingowych, zajmowanych właśnie przez porzucone czterokołowce. Z tej przyczyny interwencję u władz miasta w sprawie wraków na ulicach Poznania podjęła więc radna Monika Danelska.

Jak się okazuje, władze miasta już walczą z plagą niejeżdżących aut. Z informacji otrzymanej od Komendanta Straży Miejskiej w Poznaniu wynika, że patrole pełniące służbę na terenie miasta, a w szczególności strażnicy miejscy współpracują w tej sprawie z radami osiedli. Na bieżąco monitorują oraz prowadzą czynności w zakresie ujawniania i usuwania pojazdów, których stan wskazuje, że nie są użytkowane od dłuższego czasu, czyli właśnie wraków.

– Podstawę prawną działań straży miejskiej stanowi Ustawa prawo o ruchu drogowym. Pozwala ono funkcjonariuszowi podjąć działania zmierzające do ustalenia właściciela w sytuacji, gdy pojazd spełniający określone kryteria zaparkowany jest na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu. W przypadku, gdy działania te nie przyniosą rezultatu, pojazd może być - wedle rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie usuwania pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub których stan wskazuje na to, że nie są używane – usunięty na koszt właściciela po zgłoszeniu takiej potrzeby przez zarządcę drogi - wyjaśnia Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Walka z wrakami z powodu ogromnej ilości porzuconych aut jednak do łatwych nie należy.

– W 2015 roku w wyniku prowadzonych czynności strażnicy miejscy ujawnili i doprowadzili do usunięcia 661 tzw. wraków, w tym 168 nieużytkowanych pojazdów z dróg administrowanych przez Zarząd Dróg Miejskich – podsumował wiceprezydent.