Planowane zmiany w prawie pracy

 

W środę zakończy prace Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy, która postuluje zmiany kodeksowe w zakresie zbiorowych i jednostkowych stosunków pracy – m.in. większą elastyczność, preferowanie zatrudnienia etatowego i zmianę zasad wypowiadania umów na czas określony. Mają one zmierzać do lepszego dopasowania rozwiązań prawnych do potrzeb rynku pracy. Jak stwierdza przewodniczący zespołu ds. opracowania projektu Kodeksu pracy prof. Arkadiusz Sobczyk, przygotowane propozycje są zadowalające.

– Jak na 18 miesięcy pracy, jakie nam dano na stworzenie projektu, to oceniam go jako dobry, ale nie doskonały – ocenił. – Dajemy ogromną możliwość elastycznej pracy w usługach. Wprowadzamy nieznaną polskiemu kodeksowi, kategorię pracowników autonomicznych. Elastyczność nie będzie się już ograniczała do zadaniowego czasu pracy. Dotyczyć będzie m.in. doradców, informatyków, sprzedawców. Tutaj zaproponujemy także zmiany w kwestii odpoczynków dobowych i przerw – dodał.

Eksperci zaproponowali również zmianę podejścia do układów zbiorowych.

– Nowy Kodeks zaproponuje możliwość dogadywania się pracowników i pracodawców w stopniu, jakiego dotąd nie było. Układem zbiorowym pracy będzie można normować pracę na wielu płaszczyznach, a czas pracy ustalać wyłącznie w oparciu o prawo unijne, w ogóle pomijając Kodeks pracy – wyjaśnia prof. Sobczyk. – Pracodawcy i związki zawodowe działając razem otrzymają możliwość wprowadzenia tzw. kont wynagrodzeń. To rozwiązanie będzie możliwe tylko w przypadku układów zbiorowych. Np. jeśli związki zawodowe się zgodzą, będzie można zawiesić wypłatę wynagrodzenia za nadgodziny. Tak zamrożone środki, będzie można uruchomić albo na wniosek pracownika redukującego swój czas pracy, albo w sytuacji kryzysu np. braku zleceń.

Jak wskazał przewodniczący zespołu ds. opracowania projektu Kodeksu pracy, projekt wprowadza również zmiany w zasadach wypowiadania umów na czas określony.

– Wypowiedzenie takiej umowy będzie musiało być uzasadnione przez pracodawcę. Prędzej czy później musimy wprowadzić takie rozwiązanie, bo te dzisiejsze nie spełniają unijnych kryteriów – powiedział.

Nie oznacza to jednak jednoznacznie wzmocnienia ochrony.

– W niektórych przypadkach – pracy na zastępstwo lub pracy w organach spółek – jeszcze łatwiej będzie można wypowiedzieć umowę, ponieważ proponujemy uchylić tzw. szczególną ochronę jak np. wynikającą z wieku przedemerytalnego – wyjaśnia ekspert.

Jak podkreśla prof. Sobczyk, projekt nie zawiera przywoływanego w debacie publicznej przepisu nakazującego palaczom odpracowywanie czasu spędzonego na przysłowiowym dymku.

 – Nasze rozwiązania mówią, że za zgodą pracodawcy w godzinach pracy będzie można załatwić sprawy niezawodowe, ale w takim przypadku będzie trzeba ten czas odpracować. I nie chodzi tutaj tylko o palenie, ale także inne sprawy prywatne np. telefony do rodziny, własne sprawy administracyjne. Robimy przestrzeń, aby pracodawca i pracownik mogli się w tej sprawie dogadać, a pracownicy skoncentrowani wyłącznie na pracy nie mieli poczucia niesprawiedliwości, iż pracują więcej od innych za to samo wynagrodzenie – wskazał przewodniczący zespołu.

O ile rząd poprze proponowane zmiany, trafią one do Sejmu w formie projektu.

Źródło: