Ruda Śląska. Maraton pytań o spalarnię

Pytanie – odpowiedź i tak kilkadziesiąt razy przez cztery godziny. Wczoraj władze Rudy Śląskiej przeprowadziły rozprawę administracyjną, podczas której mieszkańcy mogli zapoznać się z raportem oddziaływania na środowisko planowanej budowy Ekologicznego Centrum Odzysku Energii (ECOE) w Rudzie Śląskiej. Uczestnicy spotkania mogli też od inwestora usłyszeć wyjaśnienia na zgłaszane pytania i uwagi. Te z kolei będą ujęte w uzasadnieniu decyzji środowiskowej, które miasto wyda dla tej inwestycji.

– Rozprawa to jedna z form postępowania związanego z wydaniem decyzji środowiskowej dla budowy ECOE. Zdecydowaliśmy się na jej przeprowadzenie, by w jednym miejscu i czasie mieszkańcy mogli zapoznać się z założeniami tej inwestycji. Przypomnę też, że od początku zależało nam na jawności i informowaniu społeczeństwa o planach inwestorów, którzy podjęli decyzję o lokalizacji ECOE w Rudzie Śląskiej – podkreśla wiceprezydent Krzysztof Mejer. – Mogę zapewnić, że wszystkie zgłoszone uwagi i wnioski będą szczegółowo analizowane, a te, które będą zasadne, zostaną uwzględnione na etapie realizacji przedsięwzięcia – dodaje.

Podnoszone przez mieszkańców kwestie dotyczyły przede wszystkim ilości i jakości odpadów, które mają być spalane w instalacji.

– Elektrociepłownia zaprojektowana będzie tak, by docelowo móc termicznie przetwarzać 180 tys. ton odpadów. Aktualnie w projekcie Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami instalacja „przypisane” ma 84 tys. ton odpadów, dlatego dopiero na etapie pozwoleń na budowę ostatecznie liczba ta będzie weryfikowana – wyjaśniał dr Tomasz Nowicki z firmy Eneris.

Z informacji inwestora wynika też, że w elektrociepłowni termicznemu przekształcaniu mają być poddawane odpady wydzielone mechanicznie z odpadów zmieszanych oraz ustabilizowane komunalne osady ściekowe. Co ważne, żaden z tych odpadów nie będzie odpadem niebezpiecznym.

Obecni na rozprawie eksperci rozwiewali też obawy mieszkańców dotyczące wykorzystania starych nieefektywnych technologii zagranicznych.

– Nie ma takiej możliwości. Obecnie budowane w Polsce spalarnie odpadów bazują na najnowszych technologiach niemieckich czy szwajcarskich. Planowana inwestycja w Rudzie Śląskiej technologicznie zbliżona będzie do instalacji działającej w Bremie w Niemczech – informował dr hab. inż. Tadeusz Pająk, prof. AGH.

Sporo pytań, które wczoraj padły w kierunku inwestora, dotyczyło tego, jak będzie rozwiązana kwestia dojazdu i transportu odpadów do samej elektrociepłowni. Według jego zapewnień na własny koszt wybuduje on drogę dojazdową oraz bezpośredni zjazd na Drogową Trasę Średnicową.

– To, jak ma wyglądać trasa przejazdu samochodów z odpadami do i z elektrociepłowni, możemy określić w wydawanej decyzji środowiskowej, dlatego tak ważne są wszelkie uwagi i sugestie w tej sprawie – podkreślał Krzysztof Mejer.

Gospodarzem rozprawy był Urząd Miasta, a jej uczestnikami oprócz inwestora były trzy organizacje ekologiczne. Ponadto mógł w niej uczestniczyć każdy zainteresowany. Dzięki obecności inwestora można było od razu poznać jego stanowisko w kwestii zgłaszanych uwag.