Ruda Śląska. Orkiestra zagrała w Rudzie Śląskiej

– To już 25 lat grania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kiedyś tylko dla dzieci, teraz też dla seniorów. Ślązacy na chwilę obecną zebrali już blisko cztery miliony złotych. W zeszłym roku o tej porze nie mieliśmy tak dużej kwoty. W całym województwie mamy blisko 32 tysiące wolontariuszy. Liczymy na to, że będą bite kolejne rekordy i w tym roku będziemy mogli kupić jeszcze więcej tak potrzebnego sprzętu i pomóc jeszcze większej ilości szpitali – wspominał Bartosz Alechnowicz z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – Spotkaliśmy się dzisiaj w dosyć niecodziennym miejscu, bo w Muzeum PRL-u, i pokazaliśmy, że Ruda Śląska to miasto otwartych możliwości – dodał.

 

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Rudzie Śląskiej rozpoczął się parku wodnym Aquadrom. Na miejscu z dna 7-metrowej tuby do nurkowania uwolnione zostały czerwone serduszka. Następnie impreza przeniosła się do Muzeum PRL przy ul. Zajęczej.

– Staraliśmy się przygotować obiekt, tak by wszyscy, którzy tutaj przyjdą, byli zadowoleni. Dla nas to nietypowa pora roku. Pracujemy w sezonie letnim, więc te opady śniegu, z którymi walczymy od kilku dni, były dosyć uciążliwe. Myślę jednak, że i tak udało się pokazać spory kawałek naszej kolekcji – mówiła Monika Żywot, prezes Fundacji Minionej Epoki. Przypomnijmy, że muzeum swój sezon rozpocznie z początkiem maja.

 

Imprezę w Muzeum PRL-u zainicjowała 80-osobowa orkiestra dęta, składająca się z muzyków rudzkich kapel górniczych. Następnie na scenie w Rudzie Śląskiej pojawili się znani i lubiani artyści polskiej sceny muzycznej: Miuosh, Grubson, zespoły Lombard i BeMy, Piotr Hulin z zespołem Catch Day oraz Dr Misio, który wzbudził niebywałą sensację. Pomimo chłodu wokalista grupy – znany m.in. z filmów Wojciecha Smarzowskiego aktor – Arkadiusz Jakubik tradycyjnie ściągnął koszulkę do swojego kawałka „Pogo”. Tym zachowaniem wokalista niekwestionowanie pozyskał sympatię publiczności.

 

– Ogromny szacunek dla dra Misio za to, że rozebrał się pomimo mrozu. Bardzo podobało mi się to, że zszedł ze sceny, wyszedł do publiczności, nawiązał z nią kontakt i porwał do zabawy – zaznaczał Wojciech Mierzejewski z Gliwic.

 

Obok programu artystycznego podczas imprezy na uczestników czekało wiele atrakcji. Dzięki firmie G2A.COM  można było zdobyć spersonalizowane serduszka, wydrukowane na drukarkach 3DGence oraz wylicytować wydruk twarzy w technologii 3D (swojej, bliskiej osoby lub idola). Na najmłodszych czekali cosplayerzy z Ligi Superbohaterów oraz wiele bajkowych postaci, od Królowej Śniegu, Złej Czarownicy, Smerfetki po Czerwonego Kapturka. O świetną zabawę dzieciaków zadbali też specjaliści z Agencji Promocji AVM. Miłośnicy mocnych wrażeń mieli do dyspozycji auta terenowe Nissan Patrol, po potężnych przeróbkach, takich jak podniesione zawieszenie czy zmieniony dolot powietrza i układ wydechowy. Przy Muzeum PRL-u pojawiły się także quady. Można było zobaczyć też replikę Forda GT 40. Dla osób lubiących ruch przygotowano zaś specjalne pole do gry Speed-Ball. Dodatkową atrakcją, która na stałe wpisała się w krajobraz Rudy Śląskiej, była też nietuzinkowa wystawa eksponatów z „minionej epoki” znajdujących się w Muzeum PRL-u.

– Ja w ogóle lubię takie ”inne” miejsca, jak to muzeum. Fajne miejsce na uboczu – podkreślała Katarzyna Kobryński z Krakowa, która do Rudy Śląskiej przyjechała wraz ze swoją rodziną.

 

W Rudzie Śląskiej datki do puszek z czerwonym serduszkiem zbierały także sympatyczne czworonogi. Psiaki w Muzeum PRL-u pojawiły się wraz ze swoimi właścicielami w Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z Katowic.

– Staramy się promować ideę ratownictwa wodnego, a psy są bardzo widowiskowe – mówiła Aleksandra Wentkowska z WOPR. – To bardzo miłe nowofunlandy, przyjazne dla dzieci. Są z nami także owczarki niemieckie i jeden labrador – wymieniła. – Oczywiście najważniejsza jest idea Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ale myślę że nasze cele się łączą. Obecność psów jest czynnikiem przyciągającym. Ludzie bardzo pozytywnie reagują na psiaki i chętnie włączali się w dzisiejszą akcję, wrzucając pieniądze do puszek – dodała.

 

Impreza zakończyła się tradycyjnym „Światełkiem do Nieba”, czyli pokazem sztucznych ogni.

– Dziś wyjątkowy dzień, wszystkie oczy i serca skierowane są na potrzeby drugiego człowieka – podkreślała wiceprezydent Anna Krzysteczko. – Dziękuję wszystkim wolontariuszom. Dziś nie było miejsca w Rudzie Śląskiej, gdzie nie można byłoby spotkać młodzieży ze skarbonką. Myślę, że w tym roku uda nam się pobić rekord zbiórki z poprzedniego – podsumowała.