Ruda Śląska. Rudzki Wigilijny Stół

Po raz czwarty rudzianie zasiedli do wspólnego wigilijnego stołu.

– Życzę państwu zdrowych, pogodnych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia – mówiła do mieszkańców prezydent Dziedzic. – Niech ta maleńka Dziecina przyniesie nam miłość, radość, spokój i przede wszystkim zgodę – powiedziała. – Myślę, że w tym wyjątkowym okresie nikt nie chce być sam i musimy wszyscy zadbać o to, by nikt nie czuł się samotny.

Rudzki Kiermasz Świąteczny i Rudzki Wigilijny Stół to wydarzenia, które już na stałe wpisały się w kalendarz imprez organizowanych na miejskim rynku.

– Cieszę się z dzisiejszego spotkania, bo na pewno wypływa z dobrego i szlachetnego serca – mówił ks. Jan Janiczek, proboszcz parafii pw. św. Pawła Apostoła w Nowym Bytomiu. – Najważniejsze w tym świętach jest to, żebyśmy byli razem i posłuchali siebie nawzajem.

Podczas uroczystości była okazja do kolędowania z rudzkimi scholami parafialnymi: Scholą Duchu Ogniu z parafii pw. Ducha Świętego i Scholą Dzieci Maryi z parafii pw. św. Pawła Apostoła. Wystąpili również Michalina Starosta i Janusz Drewniok.

– Jestem zachwycona inicjatywą świątecznego spotkania mieszkańców miasta, która na pewno scala naszą lokalna społeczność – mówiła Barbara Popenda z Rudy Śląskiej. – Wspaniale, że pomyślano o dzieciach i zapewniono im miłe atrakcje. Jestem tutaj z 7-letnim synem oraz 16-letnią córką, która występuje na scenie – dodała.

Jak zwykle podczas imprezy odbyło się tradycyjne przekazanie mieszkańcom światełka betlejemskiego, które od 29 lat skauci odpalają jedną świeczką z wiecznego ognia płonącego w Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Płomień jest niesiony w sztafecie przez dziesiątki krajów, a dzisiaj był również niesiony do rudzkich domów.

– Przyjechałem tutaj z synem – mówił Robert Tarnowski z Katowic. – Syn jest zachwycony karuzelą wiedeńską i śląskim kołoczem, a mnie podoba się atmosfera tego spotkania.

Oprócz kołocza, który był darem rudzkich piekarni: „Gerlach”, „Poloczek” i „Jakubiec” można było skosztować zupy grzybowej i pierogów.

– Na pewno utrzymamy tę tradycję, bo przecież najważniejszym przesłaniem tych świąt jest otwarcie na drugiego człowieka i bycie razem – mówiła prezydent Dziedzic.