Rybnik. Ekopatrol Straży Miejskiej

Sprawdzą, czym palimy w piecach i czy prowadzimy właściwą gospodarkę odpadami, będą też uświadamiać mieszkańcom, jak ważna jest termomodernizacja budynków – Straż Miejska w Rybniku rusza z Ekopatrolem.

– Walce o czyste powietrze w Rybniku towarzyszą trzy hasła: edukacja, dotacja i na końcu kara. Za nami m.in. kampania edukacyjna „Wyjście Smoga”, w trakcie jest kolejna – „Nadchodzi błękit”. Jest też element dotacyjny, który funkcjonuje w oparciu o nowy regulamin. Dzisiaj mieszkańcy mają więc dostęp do informacji na temat tego, jakie zachowania są właściwe, mają też możliwość skorzystania z finansowego wsparcia na inwestycje ekologiczne. Możemy zatem wprowadzić element związany z egzekwowaniem konsekwencji za zachowania niewłaściwe. Tym zajmuje się Straż Miejska – podkreśla prezydent Rybnika Piotr Kuczera.

Pierwszy Eko patrol wyjechał na ulice Rybnika 14 listopada. Jego zadaniem będzie realizacja zadań związanych głównie z problemami dotyczącymi dbania o środowisko, w którym żyjemy.

 

– Mówimy przy tym kategoryczne „nie” dla spalania odpadów. Nie może być żadnej taryfy ulgowej dla osób, które termicznie przekształcają odpady – zaznacza komendant Straży Miejskiej w Rybniku Arkadiusz Kaczmarczyk.

Funkcjonariusze będą sprawdzać czym mieszkańcy palą w piecach, czy prowadzą właściwą gospodarkę odpadami stałymi i ciekłymi, pobiorą także próbki popiołu oraz poprzez wykorzystanie kamery termowizyjnej będą starali się uświadamiać właścicielom, jak ważna jest termomodernizacja budynków mieszkalnych.

 

Ekopatrol tworzyć będzie 6 dzielnicowych, którzy mają już olbrzymie doświadczenia w zakresie kontroli nieruchomości oraz w podejmowaniu interwencji związanych z szeroko rozumianą ekologią. Osoby te stale podnoszą swoje kwalifikacje, biorąc udział w licznych szkoleniach z zakresu ochrony środowiska. Ponadto do realizacji zadań Ekopatrolu został przystosowany jeden z pojazdów straży miejskiej.

Strażnicy będą kontrolować posesje na podstawie zgłoszeń mieszkańców, analiz dokonywanych na podstawie danych dotyczących odbioru odpadów segregowanych oraz wtedy, gdy sami zauważą jakieś sygnały świadczące o ewentualnych nieprawidłowościach. Przewidziano również nałożenie grzywny w wysokości 500 złotych, a także skierowanie wniosku do sądu, który może zwiększyć karę nawet do 5 tys. złotych.