Do tej pory niewiele osób w dowodzie osobistym miało wpisane Sopot jako miejsce urodzenia. Niebawem ma się to zmienić

Jednym z niewielu sopocian z urodzenia jest Filip Franciszek Lewandowski. Chłopczyk urodził się 25 grudnia 2015 roku. Z tej okazji odwiedzili go przedstawiciele władz miasta, a jego rodzice otrzymali od prezydenta miasta Jacka Karnowskiego list gratulacyjny oraz bon na wyprawkę. Dlaczego malec należy do wyjątkowych mieszkańców tego jednego z najsłynniejszych nadbałtyckich kurortów?

Odpowiedź jest prosta – w Sopocie nie ma porodówki. Rodzice małego Filipa zdecydowali się na poród rodzinny, we własnym domu.

Jednak sytuacja ma się to niebawem zmienić i na świecie przybędzie „prawdziwych” sopocian.

– Cieszę się, że w Sopocie znów będą się rodziły dzieci – to reakcja włodarza Sopotu na informację, że w kurorcie INVICTA wybuduje Europejskie Centrum Rodziny. Rozstrzygnięty bowiem został przetarg na sprzedaż działki z przeznaczeniem na ochronę zdrowia.

W zwycięskim projekcie Europejskiego Centrum Rodziny znajduje się 6 wydzielonych budynków, w których swoje miejsce znajdzie m.in. medyczne laboratorium diagnostyczne, przychodnia, klinika jednego dnia, szpital ginekologiczno-położniczy, sale porodowe, sala operacyjna, a także centrum rehabilitacyjne, szkoła rodzenia, centrum szkoleń medycznych oraz przedszkole.

– Realizacja tej inwestycji oraz planowana budowa szpitala geriatrycznego i nowego sanatorium przy ulicy Bitwy pod Płowcami będzie dopełnieniem kompleksowej opieki medycznej w naszym mieście – zaznacza Marcin Skwierawski, zastępca prezydenta Sopotu.