Czy pojawi się aleja Lecha Kaczyńskiego?

Na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej w Tarnowie złożono petycję podpisaną w internecie przez ponad tysiąc osób. Mieszkańcy apelują, aby nie zmieniać nazw ulic Spokojnej, Elektrycznej i Błonie na aleję Lecha Kaczyńskiego. Jak podał tarnowski magistrat, z wnioskiem dotyczącym takiej zmiany wystąpiło stowarzyszenie Prawy Tarnów.

"Uważamy, że dotychczasowe nazwy w/w ulic są uniwersalne i nie należy ich zmieniać, ponieważ wiąże się to z kosztami administracyjnymi mieszkańców oraz przedsiębiorców – wymiany całej dokumentacji. Niestety takie pomysły finansowane są z pieniędzy publicznych, czyli naszych podatków. Chcielibyśmy, aby radni zajęli się realnymi problemami np.: infrastrukturą drogową, czy rozwojem miasta” czytamy w apelu przeciwników zmiany nazw ulic.

Autorzy apelu chcą jednocześnie podkreślić, że nie są przeciwnikami nadawania różnych nazw w przestrzeni publicznej – w tym Lecha Kaczyńskiego – ale uważają, że ten tryb administracyjny powinien dotyczyć nowo wybudowanych ulic, skwerów, rond, deptaków itd.

– Jako młodzi mieszkańcy Tarnowa jesteśmy zażenowani tym, że musimy naszą energię kierować na zwracanie uwagi na tak absurdalne pomysły, które funduje nam obecna Rada Miejska – piszą sygnatariusze odezwy złożonej na ręce przewodniczącego rady miasta. – Jest duży sprzeciw społeczeństwa, co potwierdzają internetowe dyskusje na ten temat, dlatego to pokazujemy. My, obywatele tego miasta, chcemy mieć realny wpływ na to, co się w nim dzieje. Chcemy, aby radni wsłuchali się w głos mieszkańców.

Jak podał serwis prasowy miasta, wcześniej Doraźna Komisja do spraw Nazewnictwa Ulic i Placów Publicznych Rady Miejskiej poprosiła o opinię w tej sprawie radców prawnych magistratu, w których ocenie według prawa lokalnego nie powinno zmieniać się nazw ulic obowiązujących przed 1939 rokiem. Co więc kierowało wnioskodawcami zmiany nazw ulic? Według radnego Jacka Łabno, chęć uszanowania człowieka godnego podziwu.

Mimo licznych podpisów tarnowscy radni nie będą jednak rozpatrywać petycji mieszkańców. Miejscowy magistrat poinformował, że powodem jest niespełnienie wszystkich wymogów formalnych niezbędnych do złożenia petycji.

– Chodzi konkretnie o to, że mieszkańcy nie wyznaczyli spośród siebie konkretnego przedstawiciela, reprezentującego wszystkich zainteresowanych. Drugi zarzut dotyczy nieumieszczenia adresów korespondencyjnych wszystkich osób, które złożyły swój podpis pod dokumentem. Brak wyżej wymienionych elementów powoduje, że zgodnie z przepisami prawa, złożone pismo należy pozostawić bez rozpatrzenia – wyjaśniają przedstawiciele Urzędu Miasta w Tarnowie.