Czy ochroni nas podróż na Marsa?

 

Założyciel SpaceX Elon Musk, który obecnie szuka ochotników do podróży na Marsa, na festiwalu South by Southwest (SXSW) w Austin w Teksasie wskazał rozwiązanie sytuacji rosnącego napięcia nuklearnego kilka dni po tym, jak Donald Trump ogłosił plany spotkania z przywódcą Korei Północnej Kim Jong-unem. Jego zdaniem ludzie muszą nadać priorytet kolonizacji Marsa, aby gatunek mógł zostać zachowany w razie trzeciej wojny światowej.

– Jeśli dojdzie do trzeciej wojny światowej, chcemy być pewni, że jest wystarczająco dużo zalążka cywilizacji ludzkiej, aby ją przywrócić i skrócić długość ciemnych wieków – wyjaśniał swoje plany Musk. – Ważne jest, aby uzyskać samopodtrzymującą się bazę na Marsie, ponieważ będzie ona znajdować się wystarczająco daleko od Ziemi, by w przypadku wojny było bardziej prawdopodobne, że przetrwa bardziej niż w przypadku bazy księżycowej – kontynuował, odpowiadając na pytania od swojego przyjaciela Jonah Nolana, twórcy programu telewizyjnego Westworld.

– SpaceX pracuje nad pojazdem, który zabierze ludzi na Marsa. To 100-metrowy statek o nazwie kodowej BFR (Big Fucking Rocket), ale zbudowanie kolonii wymagałoby o wiele większych zasobów – dodaje Musk.

Sprzeciwił się także sugestii, że Mars może być opcją dostępną wyłącznie dla bogatych ludzi.

– To będzie jak reklama Shackletona dla odkrywców antarktycznych: wyprawa trudna, niebezpieczna, z dużą szansą, że umrzesz. Niewielu ludzi będzie chciało na początku polecieć – wyjaśnia właściciel SpaceX, dodając, że z biegiem czasu kolonia Czerwonej Planety będzie bardziej gościnna i wyposażona w świetne bary – Bar Mars.

Jak stwierdził Musk, BFR ma po raz pierwszy polecieć w pierwszej połowie 2019 roku. Przyznał tym samym, że jego pierwotne założenia były zbyt optymistyczne.

Zagrożenie wizjoner widzi również w sztucznej inteligencji. Jest ona nienadzorowana przez żaden publiczny organ, co nie daje pewności, że jej rozwój jest symbiotyczny z ludzkością. To – jego zdaniem – kolejna ewentualna przyczyna trzeciej wojny światowej i następny powód, by udać się na Marsa.

– Wspomnisz moje słowa – stwierdził na SXSW. – Sztuczna inteligencja jest znacznie bardziej niebezpieczna niż bomby atomowe. Nawet wprowadzenie parametrów bezpieczeństwa stanowiłoby podstępne i nieoczekiwane ryzyko. Jeśli użyteczną funkcją sztucznej inteligencji jest maksymalizacja szczęścia ludzi, sztuczna inteligencja może zdecydować, że najlepszym sposobem na to jest schwytanie wszystkich ludzi i wstrzyknięcie w ich mózgi dopaminy i serotoniny. Dlatego cyfrowa inteligencja powinna być ukierunkowana na maksymalizację wolności działania ludzkości – wylicza.

Sesja pytań i odpowiedzi zakończyła się surrealistycznym akcentem, gdy Musk wraz z młodszym bratem Kimbalem zaśpiewał fragment „My Little Buttercup” – piosenki z filmu „Trzej Amigos” z 1986 roku.