PGE promuje projekty morskich farm wiatrowych

 

Dyrektor departamentu strategii Polskiej Grupy Energetycznej Monika Morawiecka promuje w Brukseli budowę farm wiatrowych o łącznej mocy 2,5 GW na Morzu Bałtyckim. W swój największy projekt firma zamierza zainwestować miliardy złotych w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Ponieważ – jak przekonuje – będzie to działanie konieczne do wypełnienia unijnych celów udziału odnawialnych źródeł energii na rynku energetycznym i ograniczenia emisji CO2.

– Trudno dziś szacować dokładne koszty, bo technologia z roku na rok tanieje. Spodziewamy się, że do projektu dołączy też partner lub partnerzy zagraniczni, którzy pomogą nam od strony technologicznej oraz inwestycyjnej – stwierdza dyrektor Morawiecka. – Cały czas spadają koszty technologii zielonych źródeł energii. Zaczynają być konkurencyjne cenowo względem takich źródeł, jak gaz czy węgiel. W Polsce koszty pozyskania kapitału na takie inwestycje są jednak jeszcze ciągle wyższe niż na Zachodzie, ale te różnice sukcesywnie się zmniejszają – dodaje.

Inwestycje w zielone źródła energii to niezbędny krok wynikający z rosnących cen certyfikatów emisji dwutlenku węgla na europejskich aukcjach.

– Bruksela dąży do tego, żeby ceny tych certyfikatów wrosły jeszcze bardziej. Stąd reformy europejskiego systemu handlu emisjami. Jeśli ten trend będzie się utrzymywał, koszty produkcji energii z paliw kopalnych będą nadal rosły. Widzimy ten trend i stąd projekt farm wiatrowych na Bałtyku – wyjaśnia ekspertka. – W okolicach 2020 roku będziemy wiedzieć, gdzie i jakie turbiny zamierzamy budować. W 2022 r. moglibyśmy mieć już pozwolenie na budowę, a w latach 2024–2025 zakończyć inwestycję.

Źródło: