Wołomin. Karta samorządności

Pomysły rządzących dotyczące zapowiadanych zmian w samorządach wzbudzają niepokój w środowisku samorządowym.

– Musimy walczyć o dobre imię samorządu, który jest lepiej oceniany niż Sejm, premier czy prezydent. Trwa mobilizacja środowiska – zapowiedział Zygmunt Frankiewicz, prezes Związku Miast Polskich i prezydent Gliwic, podczas posiedzenia Zarządu ZMP w Łodzi 17 lutego.

Z tego względu przedstawiciele miast zasiadający w Zarządzie ZMP przyjęli, jako wstęp do dalszych działań, Kartę Samorządności, którą będą mogły podpisać wszystkie samorządy i korporacje zrzeszające JST. Ich zdaniem zmiany w ustawach dotyczących podstaw polskiego samorządu, które są obecnie proponowane bez żadnych konsultacji ze stroną samorządową, mogą bowiem podważyć ustrój państwa.

– To zamach na wolność Polaków, zamach na polskie samorządy. Odbieranie kompetencji gminom, powiatom i województwom, przekazywanie ich administracji centralnej, oddalonej od obywateli i niepoddanej ich kontroli, to odejście od demokracji. To krok w kierunku dyktatury. Stanowczo się temu sprzeciwiamy – podkreśla stanowczo Jacek Karnowski, członek Zarządu ZMP, prezydent Sopotu.

Samorządowcy domagają się w Karcie, aby rządzący oraz stanowiący prawo przestrzegali i szanowali konstytucyjne zasady ustroju naszego państwa, dlatego należy je przypomnieć. W ich opinii, ograniczenie praw wyborczych obywateli, pozbawienie przedstawicieli mieszkańców gmin samodzielności w realizacji zadań publicznych, swobody w gospodarowaniu ich wspólnym majątkiem, wolności we współdziałaniu z innymi jednostkami spowoduje zahamowanie rozwoju lokalnego, zgodnego z oczekiwaniami mieszkańców.

Członkowie Zarządu ZMP negatywnie zaopiniowali także projekt ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy, który jest ich zdaniem niezgodny z podstawowymi zasadami samorządu terytorialnego, objętymi gwarancjami konstytucyjnymi. Związek stoi na stanowisku, że przyjmowane rozwiązania powinny spełniać uniwersalne wymogi, pozwalające na budowanie współpracy autonomicznych gmin i powiatów, w drodze konsensusu społecznego i z uwzględnieniem opinii społeczności lokalnych.

– Projekt ustawy wniesiony przez posła Sasina nie powinien być w ogóle procedowany w Sejmie. Powstał bez konsultacji z mieszkańcami, dlatego zdecydowanie odpowiedzieliśmy: nic o nas bez nas – mówi Elżbieta Radwan, burmistrz Wołomina.