Ostateczną koncepcję poznamy już za rok

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, dokładny harmonogram wprowadzania e-dowodów ma zostać opracowany do końca lipca. Wtedy też zostanie ustalone, co ma się w nich znaleźć. Największe wątpliwości nadal budzi kwestia funkcji dokumentu w relacji ze służbą zdrowia. Najprawdopodobniej nowe dowody będą zarazem elektroniczną kartą zdrowia, co ma ułatwić wizyty u lekarza. Planowany koszt wprowadzenia innowacji to 1,5 mld złotych.

Przebieg wdrożeń komentuje Anna Streżyńska, minister cyfryzacji:

   –    Najtrudniejszą kwestią będzie koszt tej reformy. Nasze szacunki mówią, że do 2019 r., kiedy planujemy całkowitą kasację starych dowodów i zastąpienie ich nowymi, wydamy 1,5 mld zł. To koszt kompleksowy: opracowania nowego blankietu z chipem, produkcji, a więc także dofinansowania parku maszynowego Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, która ma odpowiadać za wytworzenie nowych dokumentów   –   stwierdza.

   –    Nie jest to wycena wzięta z kosmosu. Dodatkowo mogą się pojawić oszczędności, które uzasadnią taka inwestycję, choćby takie, jak uszczelnienie opłat w służbie zdrowia czy zmniejszenie strat banków ponoszonych w wyniku oszustw z wykorzystaniem zagubionych dokumentów   –   dodaje ekspert Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji ds. e-administracji.