Eksperci ostrzegają przed fake news o zdrowiu

 

Jak alarmuje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, w sieci pojawia się coraz więcej fake news o zdrowiu, wprowadzających w błąd zaniepokojonych swoim stanem użytkowników internetu. Jako przykład podaje się negowanie wpływu wysokiego poziomu cholesterolu na ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

– Rozpowszechnianie takich twierdzeń jest szkodliwe. Taka manipulacja może przekonać część pacjentów do przerwania lub niepodejmowania leczenia ratującego zdrowie i życie. Skutkiem tego może być przedwczesny zawał serca lub udar mózgu – ostrzega prof. Piotr Jankowski z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Co więcej, propagowanie fałszywych informacji w sieci dotyczy również zamieszczania opinii o szkodliwości szczepień ochronnych i zachęcania do przystąpienia do ruchu antyszczepionkowców.

– Ruch antyszczepionkowców w znacznym stopniu został wygenerowany właśnie w sieci, która jest coraz częstszym źródłem informacji o zdrowiu, szczególnie wśród ludzi młodych. Choć w korzystaniu z internetu nie ma nic złego, kłopot polega na tym, po jakie treści sięgamy i jakie wyciągamy wnioski. Internet jest obecnie kopalnią informacji, również z dziedziny zdrowia, które często pochodzą z nierzetelnych źródeł, od użytkowników niebędących w tej dziedzinie ekspertami – podkreśla dr hab. Jarosław Pinkas, pełniący funkcję Głównego Inspektora Sanitarnego.

Jak wynika z danych Instytutu Monitorowania Mediów, w czerwcu 2017 roku w mediach społecznościowych umieszczono ok. 3,6 tys. wpisów dotyczących suplementów diety o działaniu niepotwierdzonym przez jakiegokolwiek lekarza. Co gorsza, użytkownicy internetu wierzą w publikowane treści, tracąc zaufanie do lekarzy. Jak wynika z raportu CBOS „Zdrowie i leczenie w Polsce”, aż 59% pacjentów sprawdza informacje uzyskane podczas wizyty u lekarza w sieci i uzależnia od uzyskanych opinii stosowanie lekarskich zaleceń.

kup artykuly platne