Zaburzenia rytmu dobowego szkodzą piersiom

 

Jak wynika z badań przeprowadzonych wśród niemal 45 tys. pielęgniarek z 30-letnim stażem pracy w systemie zmianowym, istnieje znaczący wpływ między nieregularnym trybem życia a ryzykiem raka piersi. Wykryte ryzyko było w ich przypadku 120% większe niż wśród pielęgniarek, które nigdy nie pracowały w nocy.

Z ustaleń naukowców wynika, że korelacja między pracą w systemie zmianowym zmianową pracą a ryzykiem raka piersi występuje w jeszcze większej intensywności również u przedstawicielek innych zawodów. Amerykańskie badania dowodzą, że jest ono ponad 2 razy większe u kobiet, które w ostatnich 10 latach przepracowały nocą ponad 5,7 godzin tygodniowo.

Praca w nocy wiąże się z zaburzeniami wydzielania melatoniny. To hormon snu ułatwiający zasypianie. Pełni on jednak również inne funkcje w naszym organizmie: stymuluje działanie układu odpornościowego, wykazuje również działanie przeciwutleniające, a więc przeciwnowotorowe. Te ostatnie funkcje potwierdziły badania na zwierzętach i komórkach ludzkiego raka piersi. Zaburzenia rytmu dobowego przekładają się również na zwiększone ryzyko raka jelita grubego, prostaty i endometrium– wynika z przeglądu badań opublikowanych przez Joannę Brudnowską i Beatę Pepłońską w czasopiśmie Medycyna Pracy.

Obecnie w systemie zmianowym pracuje około 15–20% osób czynnych zawodowo na terenie Europy. Jak przekonują naukowcy, w nocy powinniśmy pracować tylko wtedy, kiedy absolutnie musimy. Dodatkowo po przepracowanej nocy należy przespać się przez kilka godzin, by organizm się zregenerował. Dzięki temu stres, który może odpowiadać za zwiększone ryzyko raka, jest mniejszy.

kup artykuly platne