Endokrynolodzy biją na alarm

 

Endokrynolog prof. Alicja Hubalewska-Dydejczyk, kierownik Oddziału Klinicznego Endokrynologii w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, apeluje: niedobór jodu u kobiet w ciąży i w okresie karmienia jest w Europie powszechny. Z tego powodu również w Polsce kobiety będące w ciąży lub planujące powiększenie rodziny powinny stosować suplementację. Należy pamiętać, że w tych okresach zapotrzebowanie na jod wzrasta i – zgodnie z zaleceniami WHO – wynosi 250 ug na dzień. Dodatkowo mleko kobiet karmiących piersią jest jedynym źródłem jodu dla dziecka.

– Nie zalecam jednak przyjmowania jodu na własną rękę, suplementację należy ustalić z lekarzem – radzi prof. Alicja Hubalewska-Dydejczyk.

Dzięki wdrożeniu programów prewencyjnych jodowaniu soli kuchennej w Polsce w dużej mierze udało się wyeliminować ryzyko niedoboru jodu. Jednak kobiety w ciąży, kobiety karmiące piersią oraz dzieci są wciąż narażone na niedobory.

Niedobór jodu – nawet na poziomie łagodnym lub umiarkowanym – wpływa na syntezę hormonów tarczycy i może upośledzać rozwój płodu. W efekcie istnieje nieosiągnięcia pełnego poziomu neurologicznego i poznawczego. Choć brakuje aktualnych danych w tym zakresie, szacuje się, że problem ten może dotyczyć nawet 50% noworodków w Europie.

Na niedobór jodu narażeni są zwłaszcza mieszkańcy południa Polski. U osób zajmujących terytorium bliżej morza oraz spożywających owoce morza, ryzyko jest mniejsze.

Źródło: