Jesteśmy najbardziej zestresowanym narodem w Europie

 

Postęp nauki i techniki przyniósł ze sobą rozwój cywilizacyjny, a w ślad za nim – zagrożenia i choroby, z którymi dzisiaj musimy się mierzyć. Jedną z nich jest stres, najsilniej występujący w krajach wysoko zurbanizowanych, a także w tych, w których nie ma odpowiedniej profilaktyki.

Według corocznego raportu American Psychological Association, aż 61% Amerykanów uważa, że jednym z głównych czynników stresogennych jest praca. Podobnie jest w krajach europejskich. Potwierdza to badanie „The Workforce View in Europe 2017”, które obejmuje pracowników ośmiu państw, w tym również Polski. Wynika z niego, że jesteśmy najbardziej zestresowanym narodem w Europie. Niemal co 4 badany przyznał, że odczuwa stres w pracy każdego dnia. Czy jesteśmy skazani na funkcjonowanie w ciągłym napięciu, które ma negatywny wpływ na naszą pracę? Niekoniecznie. Jednym ze sposobów może być wprowadzenie odpowiedniej strategii zarządzania stresem, a także urządzanie przestrzeni biurowych tak, by zapewniały komfort pracy.

– Jednym z najprostszych sposobów, które mogą pomóc szybko zredukować stres w pracy, może być dokładna analiza potrzeb pracowników, a także wdrożenie odpowiedniej strategii zarządzania stresem na poziomie organizacyjnym. Oczywiście, nie bez znaczenia jest też odpowiednia aranżacja biura. Dobrze przemyślana, może skutecznie obniżać stres w pracy – mówi Sylwia Tomczak, Marketing Manager, Mikomax Smart Office.

Organizacje, które zwracają uwagę na problem nadmiernego napięcia w miejscu pracy, wprowadzają filozofię prewencyjnego zarządzania stresem, czyli stress management. W praktyce, metoda ta polega na wdrażaniu indywidualnych programów, czyli strategii działań, które mają zapobiegać stresowi lub ukierunkować go na korzystne dla zdrowia i produktywne wyniki.

– Punktem wyjścia powinna być wspomniana już, dokładna analiza aktualnej sytuacji i problemów, z którym boryka się firma, a następnie dopasowanie rozwiązań do jej możliwości. Po zbadaniu sytuacji może okazać się, że męczące nadgodziny wynikają z tego, że pracownicy nie mogą pracować efektywnie z powodu rozpraszaczy np. telefonów, które odrywają ich od pracy lub nadmiernego hałasu, wynikającego z otwartego planu biura. Czasem wystarczy więc wprowadzić kilka zmian np. wydzielić miejsce do rozmów czy oddzielić akustycznie miejsce do szybkich, spontanicznych spotkań, by poprawić zarówno komfort pracowników, jak i ich produktywność – dodaje Sylwia Tomczak.

Źródło: Informacja z serwisu infoWire.pl